|
Data: 2002-08-29 14:48:33
Temat: Wymiana auta na nowe (dlugie)
Nadawca: 
He, he
pojechalem w bojowym nastroju zlozyc pismo zglaszajace kolejny raz (trzeci
formalnie)
te sama usterke: syczenie, spadek mocy, kopcenie z rury.
Facet niemal wyrwal mi kluczyki tak rwal sie do naprawy.
Powiedzialem, ze oddam auto ale tylko na zlecenie.
Nie ma sprawy. Pokazalem usterke, niezaprzeczyl.
W 5 minut autko bylo na podnosniku, a po godzinie odjechale naprawionym.
W czym byl problem - tak przynajmniej mi objasniono.
Jest gumowy przewod mocowany na metalowym groccu bodajze turbosprezarki.
Widac go od dolu na wysokosci podszybia. Skierowany jest do gory.
Podobno krociec metalowy jest stozkowy i po jakims czasie objemka wraz z
przewodem gumowym zjezdza w dol rozszczelniajac uklad. Dzikie powietrze
ssane daje ten odglos syczenia.
Mowia, ze docisneli i powinno trzymac ale na wszelki wypadek zamowili drugi
przewod gumowy.
Fakt faktem, wytrzaslem moja307-mke na pralce pod Wroclawiem.
Ale oto mi chodzilo, aby slabe punkty puscily na gwarancji a nie po.
I kazdemu radze z nowym autem tak zrobic po "dotarciu" (po ok 3-5 tys.km)
Zobaczymy co dalej....
pozdrawiam
Uzytkownik "Andrzej Zbierzchowski" napisal w
wiadomosci news:3D6DF47E.25EC46B1@interia.pl...
> Adam CCS wrote:
> > Jak juz sie pojawi ten objaw to mam go za kazdym uruchomieniem.
> > Przynajmniej nie zauwazylem aby bylo inaczej.
>
> Ja wybieram sie z tym moimm cudem do warsztatu juz od miesiaca :). Moje
> podejrzenia to:
> a) swieca zarowa (malo prawdopodobne)
> b) uszczelka pod glowica (brr)
> c) sterowanie wtryskiem (elektryka).
> --
> Signature under Construction.
Data: 2002-08-29 15:00:16
Temat: Wymiana auta na nowe (dlugie)
Nadawca: 
Data: 2002-08-29 15:01:06
Temat: Wymiana auta na nowe (dlugie)
Nadawca: 
|