|
Data: 2005-12-29 01:34:09
Temat: blokujacy sie hamulec
Nadawca: 
Witam,
Blokowal mi sie hamulec w jednym przednim kole, najpier wmyslalem ze to
cylinderek, ale rozebralem popatrzylem i zacisk blokowal sie na
prowadnicach (tylko jeden klocek starty mocno ten od zewnatrz.
Jeszcze nie rozbieralem tego tak fest, wstrzyknelem wiec narazie na te
prowadnice pod gumki oleju ze skrzyni biegow...
Po nowym roku bede robil konserwacje calego ukladu i tu pytanie, podobno
wsi gdzie sie przesowa cos (np. te prowadnice) nalezy wysmarowac
wazelina techniczna, uczynic tak ? czy moze macie lepsze metody ?
Data: 2005-12-30 10:24:50
Temat: blokujacy sie hamulec
Nadawca: 
Maciej R21 Nevada napisal(a):
> Bywa tez tak ze gietki przewod hamulcowy jest wewnatrz zniszczony i nie
cofa
> plynu .
>
A to jest mozliwe, po nowym roku robie dokladny przeglad uklady.
Data: 2005-12-30 10:26:31
Temat: blokujacy sie hamulec
Nadawca: 
Piotr Szydlowski napisal(a):
>
> Z opisu wynika ze masz zaciski Girlinga. Czesto w ich zaiera sie
> prowadniczka. Sprobuj ja jakos wyciagnac z zasisku. U mnie w Clio albo w
> ktoryms R5 tez tak bylo. Normalnie podszedlem do tego kluczem (17mm jak
> pamietam) i zaczelem ja obracac lewo - prawo, smarowac olejem i ciagnac
na
> zewnatrz. Jak juz udal mi sie ja wyjac to obczyscilem ja papierem
sciernym z
> rdzy i ta czesc zasisku w ktora prowadniczna wchodzi. Ten element smaruje
> sie smarem z miedzia. Nie za duzo. Wazelina techniczna raczej to nic nie
da
> i sie wytopi.
>
No wlasnie ja mam Bendixa hamulce (tarcze nie wentylowane).
Po nowym roku rozbieram uklad i robie mu przeglad i konserwacje, no i
zakupie ten smar miedziowy :)
ps. miales tych r5 ze hoho :)
Data: 2005-12-30 22:32:46
Temat: blokujacy sie hamulec
Nadawca: 
ObeR napisal(a):
> Po nowym roku bede robil konserwacje calego ukladu i tu pytanie, podobno
> wsi gdzie sie przesowa cos (np. te prowadnice) nalezy wysmarowac
> wazelina techniczna, uczynic tak ? czy moze macie lepsze metody ?
Czesc, przerabialem ten temat u siebie w R5. Zapewne bedziesz mial luz
na prowadnicach zaciskow lub beda one skorodowane, ja mialem jedno i
drugie. Rozbieralem cale zaciski, polerowalem papierem prowadnice (mialy
wrzery rdzy), zalozylem nowe gumki uszczelniajace, nasmarowalem
profesjonalnym smarem do zaciskow, itd. To wszystko na nic. Po dwoch
miesiacach bylo to samo. Znalazlem skuteczne rozwiazanie. Wymienilem
zaciski na uzywane z Clio1. Srednica tarczy jest ta sama, jedynie w clio
przychodza grubsze tarcze co akurat jest zaleta poniewaz znaczaco
poprawilo sie hamowanie. Czyli oprocz uzywanych zaciskow, zmiana tarcz i
klockow (w ostatecznosci zmiana samych klockow na grubsza wersje z Clio,
na czas gdy zuzyjesz swoje obecne tarcze i wtedy wymienisz na
grubsze).Od tamtej pory minal juz prawie rok i mam swiety spokoj z
hamulcami.
Apropos ukladu hamulcowego, pol roku przed przygoda z zaciskami
zmienialem wszystkie przewody hamulcowe na nowe, miedziane. Gumowe
oczywiscie tez zmienilem. Wczesniej pekl mi jeden tylny, na szczescie
przy manewrach na parkingu, a nie przy awaryjnym hamowaniu. Dlatego
jezeli do tej pory nie zmieniales przewodow hamulcowych, to jest
najwyzszy czas.
Data: 2005-12-31 00:58:29
Temat: blokujacy sie hamulec
Nadawca: 
Maciek Paliwoda napisal(a):
> Czesc, przerabialem ten temat u siebie w R5. Zapewne bedziesz mial luz
> na prowadnicach zaciskow lub beda one skorodowane, ja mialem jedno i
> drugie. Rozbieralem cale zaciski, polerowalem papierem prowadnice (mialy
> wrzery rdzy), zalozylem nowe gumki uszczelniajace, nasmarowalem
> profesjonalnym smarem do zaciskow, itd. To wszystko na nic. Po dwoch
> miesiacach bylo to samo. Znalazlem skuteczne rozwiazanie. Wymienilem
> zaciski na uzywane z Clio1. Srednica tarczy jest ta sama, jedynie w clio
> przychodza grubsze tarcze co akurat jest zaleta poniewaz znaczaco
> poprawilo sie hamowanie. Czyli oprocz uzywanych zaciskow, zmiana tarcz i
> klockow (w ostatecznosci zmiana samych klockow na grubsza wersje z Clio,
> na czas gdy zuzyjesz swoje obecne tarcze i wtedy wymienisz na
> grubsze).Od tamtej pory minal juz prawie rok i mam swiety spokoj z
> hamulcami.
> Apropos ukladu hamulcowego, pol roku przed przygoda z zaciskami
> zmienialem wszystkie przewody hamulcowe na nowe, miedziane. Gumowe
> oczywiscie tez zmienilem. Wczesniej pekl mi jeden tylny, na szczescie
> przy manewrach na parkingu, a nie przy awaryjnym hamowaniu. Dlatego
> jezeli do tej pory nie zmieniales przewodow hamulcowych, to jest
> najwyzszy czas.
>
>
Dzieki za rozjasnienie w temacie :)
Prowadnice skorodowane z tego co widzialem nie sa.
A ten luz jaki ma byc ? bo jak wyjelem klocki to zacisk faktycznie mial
delikatny luz na boki, nie wiem czy tak ma byc czy tez to zle ze tak ma ?
Ile przewody maja, tego nie wiem, zobacze moze na gumowych data jakas
jest... miedziane sa w stanie idealnym, jeszcze z oryginalna farba
przynajmniej z zewnatrz, a sa jeszcze fabryczne.
Data: 2005-12-31 12:43:36
Temat: blokujacy sie hamulec
Nadawca: 
ObeR napisal(a):
> Ile przewody maja, tego nie wiem, zobacze moze na gumowych data jakas
> jest... miedziane sa w stanie idealnym, jeszcze z oryginalna farba
> przynajmniej z zewnatrz, a sa jeszcze fabryczne.
Oryginalne przewody byly aluminiowe wiec czekaj tylko kiedy spod resztek
farby wytrysnie plyn hamulcowy w najmniej spodziewanym momencie. Dlatego
tez sugeruje Ci zainwestowac w nowe, miedziane.
Guma tez sie starzeje.
Co do luzu na prowadnicach to teoretycznie nie powinno go byc wogole.
Jezeli piszesz ze kolo Ci blokowalo to czas najwyzszy.
Data: 2005-12-31 16:42:35
Temat: blokujacy sie hamulec
Nadawca: 
Maciek Paliwoda napisal(a):
> ObeR napisal(a):
>
>> Ile przewody maja, tego nie wiem, zobacze moze na gumowych data jakas
>> jest... miedziane sa w stanie idealnym, jeszcze z oryginalna farba
>> przynajmniej z zewnatrz, a sa jeszcze fabryczne.
>
>
> Oryginalne przewody byly aluminiowe wiec czekaj tylko kiedy spod resztek
> farby wytrysnie plyn hamulcowy w najmniej spodziewanym momencie. Dlatego
> tez sugeruje Ci zainwestowac w nowe, miedziane.
> Guma tez sie starzeje.
> Co do luzu na prowadnicach to teoretycznie nie powinno go byc wogole.
> Jezeli piszesz ze kolo Ci blokowalo to czas najwyzszy.
>
Po nowym roku zabieram sie za robienie tego, te sztywne przewody to sam
nie wiem, wygladaja idalnie jak z fabryki, w ani jednym miejscy farba
sie nie luszczy albo co (aha autko 1 tym roku 1 raz widzialo zime -
chociaz moze w to trudno uwiezyc :))
Jeszcze sie dokaldnie przyjze wszytkiemi, ale jak mowilem po nowym roku o !
Data: 2005-12-31 17:58:53
Temat: blokujacy sie hamulec
Nadawca: 
Dnia Sat, 31 Dec 2005 16:44:00 +0100, ObeR napisal(a):
> co (aha autko 1 tym roku 1 raz widzialo zime -
> chociaz moze w to trudno uwiezyc :))
skad ty to przytargales??? wloskie r5??
Data: 2005-12-31 18:03:04
Temat: blokujacy sie hamulec
Nadawca: 
Weasel napisal(a):
> Dnia Sat, 31 Dec 2005 16:44:00 +0100, ObeR napisal(a):
>
>
>> co (aha autko 1 tym roku 1 raz widzialo zime -
>>chociaz moze w to trudno uwiezyc :))
>
>
> skad ty to przytargales??? wloskie r5??
>
Z garazu dziadka ;) pierwszy wlascicel, kupiony w PL w salonie na
poczatku 91 roku.
|