|
Data: 2002-12-23 13:37:57
Temat: Gaznik czy gaz ????
Nadawca: 
Objaw jest taki. Samochod na zimnym silniku jedzie ok. Gdy zlapie juz
temperatury, ale nie jest jeszcze cieply tak jak powininen byc zaczynaja
sie
chocki. Nagle traci wolne obroty, spadaja z 900 do 500. Jak sie do daje
gazu
to szarpie i przerywa tak fdo 3500 potem jest ok. I znowu chce ruszyc, nic
z
tego bo samochod sie dlawi, przygazowka, i jak nie zgasnie to ruszam zaba
do
przodu. Podczas jazdy wszysko jest ok, nawet przy 60 km/h na 4. Ten objaw
wystepuje przy niskiej temperaturze otoczenia, tak jak dzis np. Przy czym
nie zawsze. Wczoraj np. Jechalem na dzialke i bylo ok. POtem go postawilem
i
powrot do Wawy byl gehenna - zaby i tecera. Na gazie nie strzela, na
benzynie objhawow brak. Sa natomiast inne. Po glebszym wcisnieciu gazu i
przekrocznieu 350 rpm obroty nie spadaly (Linka gazu sie nie blokuje,
sprawdzilem) przygazowka i znowu ok. i tak do nastepnej zmiany biegu.
Popsiokalem gaznik i pompke przyspieszacza (na moj rozum to cos tutaj
nawala) WD 40 i problem zniuknal, tyle ze teraz samochod jest mulowaty
zarowno na benzynie jak i na LPG, tak jakby sie 2 przepustnica nie
otwierala albo cus. Jak to sprawdzic ???
Dzieki za wszeklkie sugestie.
Acha swiece, kable filtr powietrza i kpoolka sa sprawne, bo wymienione
jakies 5500 km temu.
|