|
Data: 2002-10-21 12:07:31
Temat: Re:
Nadawca: 
Witaj Bartoszu!
A czy moglbys cos wiecej napisac na temat swojej wyp[rawy.
Malezja zawsze mnie pociagala i tam bym sie chetnie wybrala. A
czy Ty planujesz zwiedzac cos w Mongoli i Chinach, czy tylko
tranzytem przez te miejsca? Prosze napisz cos wiecej o swojej
planowanej wyprawie, byc moze ja bylabym chetna?:-)))
A.
Dnia 20-10-2002 o godz. 0:35 bartosz mikos napisal(a):
> Wybieram sie do Malezji droga ladowa przez Mongolie , Chiny w
> lecie 2003 jesli jestescie chetni podrozowac razem nawet
do
> tylko do Chin bartekrtq@wp.pl
>
> ---------------------------------------------------------------
Data: 2002-10-23 11:24:55
Temat: Re:
Nadawca: 
super-tramp@tramp.travel.pl:
>PusteAgnieszka,
>
>pojechalas stopem do Bosni? Niezle! Ja chcialem 2 lata temu dostac
sie do
>Chorwacji (Rijeka), ale nie wpuscili mnie do Sloweni i o polnocy
musialem
>zawrocic z granicy a rano bylem juz w Soporno (Wegry). Troche to
glupie ze
>na granicy Sloweni potrzeba miec $200 zeby wjechac. Ja niestety
mialem przy
>sobie tylko $8 i tamtej nocy zarobilem stempelek do paszportu. A
mialem do
>przejechania tylko 50km tranzytem i jeszcze jechalem z gosciem,
ktory chcial
>mnie tam zawiezc. Co sadzicie o takich pmylonych celnikach na
przejsciu
>granicznym?? Totalna bzdura, nie !!?
>
>pozdrawiam,
>Maciek
>
>miales po prostu pecha, ja zabralam na prawie 3 tygodniowa podroz po
Europie ok 150 Euro, do Slowenii dostalam sie nie deklarujac ile mam
przy sobie pieniedzy, bo nikt nawet o to nie pytal. Wieksze problemy
mialam przy wjezdzie do Wloch.
Przez Rijeke tylko przejechalam po to by wyladowac w jakims ogodku
miesciny Opatje. Chyba dobrze pamietam. W Slwenii zatrzymalam sie po
spedzonym dniu w Ljubljanie nad jeziorem Bled. Byl plan dostania sie
na Triglav, ale pogoda byla barowa. Po Slowenii zostalo mi jeszcze
troche sitow, wiec pewnie tam wroce.
Mysle, ze z celnikami to kwestia dogadania sie.
pozdrawiam
>_____________________________________________________________________
Data: 2002-10-23 12:16:19
Temat: Re:
Nadawca: 
Data: 2002-10-23 12:46:39
Temat: Re:
Nadawca: 
super-tramp@tramp.travel.pl:
>
>----- Wiadomosc oryginalna -----
>Od: "Agnieszka Prokopiuk"
>Do:
>Wyslano: 23 pazdziernika 2002 11:24
>Temat: Re:
>
>
>> super-tramp@tramp.travel.pl:
>>
>> >PusteAgnieszka,
>> >
>> >pojechalas stopem do Bosni? Niezle! Ja chcialem 2 lata temu dostac
>> sie do
>> >Chorwacji (Rijeka), ale nie wpuscili mnie do Sloweni i o polnocy
>> musialem
>> >zawrocic z granicy a rano bylem juz w Soporno (Wegry). Troche to
>> glupie ze
>> >na granicy Sloweni potrzeba miec $200 zeby wjechac. Ja niestety
>> mialem przy
>> >sobie tylko $8 i tamtej nocy zarobilem stempelek do paszportu. A
>> mialem do
>> >przejechania tylko 50km tranzytem i jeszcze jechalem z gosciem,
>> ktory chcial
>> >mnie tam zawiezc. Co sadzicie o takich pmylonych celnikach na
>> przejsciu
>> >granicznym?? Totalna bzdura, nie !!?
>> >
>> >pozdrawiam,
>> >Maciek
>> >
>> >miales po prostu pecha, ja zabralam na prawie 3 tygodniowa podroz
po
>> Europie ok 150 Euro, do Slowenii dostalam sie nie deklarujac ile
mam
>> przy sobie pieniedzy, bo nikt nawet o to nie pytal. Wieksze
problemy
>> mialam przy wjezdzie do Wloch.
>
>Do Wloch nie mialem zadnego problemu, wogle tam nic nie
deklarowalem. Jedyne
>co kiedykolwiek deklarowalem to po przylocie do Stnow i nigdy nie
bylo tego
>wiecej jak $100-200, a zawsze dostawalem wjazd na 6 miesiecy.
>Moze faktycznie nie mialem szczescia i trafilem na zle przejscie
graniczne.
>Jechalem kolo Triestu, ale kontrola byla niezla. Nawet dziani Wlosi,
ktorzy
>przyjezdzali do Sloweni samochodami jakich oni tam nawet nie widzieli
>musieli okazywac pieniadze, ktore nastepnie byly szczegolowo
liczone. Jedyna
>mozliwosc jaka wtedy byla to pojechac z kims kto mial przy sobie
conajmniej
>$400, ale rozumiesz, ze ciezko zadawac takie niedyskretne pytania
>przypadkowo spotkanym kierowcom.
>Mnie najpierw wbili stempel, a pozniej sie probowalem tlumaczyc, ze
niby
>mam, ale w innej walucie i nie wymienialem, a wogle to forse mam
schowana w
>spodniach, itd. No to wzieli mnie do srodka i chcieli mnie
zrewidowac. Nawet
>nie mialem nic przeciwko, bo kontroli miala dokonac bardzo ladna
>przedstawicielka Slowenskiej strazy granicznej. :) :) ale oczywiscie
sprawa
>sie wydala. Pani strazniczka byla obuzona takim zachowaniem (co i
tak nie
>zmieniloby juz mojego stempelka) i wrocilem bez zadnego odwolywania
(na co i
>tak nie bylo zadnych szans) sie na strone wloska. Amigos Italianos
>przygarneli mnie oczywiscie bardzo chetnie do siebie, tylko musieli
mi
>wykreslic moj pamiatkowy stempel, ze przekraczalem w tamtym miejscu
granice.
>A do Slowenii dostalem zaproszenie z wieksza kasa!!! :)
>Tak zupelnie szczerze to wyjechalem z Polski z $8 i z 8 wrocilem.
Chcialem
>sobie tylko troche pojezdzic, ale nie wszedzie sa tacy mili ludzie,
no to
>coz ja na to poradze. Ale Wlochy wspominam bardzo mile.
>
>> Przez Rijeke tylko przejechalam po to by wyladowac w jakims ogodku
>> miesciny Opatje. Chyba dobrze pamietam. W Slwenii zatrzymalam sie
po
>> spedzonym dniu w Ljubljanie nad jeziorem Bled. Byl plan dostania
sie
>> na Triglav, ale pogoda byla barowa. Po Slowenii zostalo mi jeszcze
>> troche sitow, wiec pewnie tam wroce.
>
>No jasne, w sumie z tego co piszesz wyglada na to, ze warto tam
pojechac.
>Co pewnie kiedys uczynie. Gdybym mial chociaz 4 dni wolnego... moze
na
>najblizszy dlugi weekend... Napisz mi co Ci sie tam najbardziej
podobalo i
>warto zobaczyc (niekoniecznie duze miejscowosci), ale pamietaj, ze
mam tylko
>3 dni. Jak ze stopem w tamtym rejonie? Jaka pora roku tam bylas?
Poczatek
>listopada, to dobry czas?
>
>> Mysle, ze z celnikami to kwestia dogadania sie.
>> pozdrawiam
>
>Oj nie zawsze mozna sie dogadac,
>ale jasne probowac zawsze trzeba. Ja trafilem na troche podminowanego
>formaliste, ale w sumie jedna mala nic nieznaczaca wpadka na 100 nic
nie
>znaczy.
>
>pozdrowionka,
>
>MJ
>
>
>
>
>_____________________________________________________________________
Data: 2002-10-28 10:39:41
Temat: Re:
Nadawca: 
NIe za daleko jak ladem bo wiekszosc czasu spedzisz w pociagu. Jak dla mnie
to nie
dlaej niz Bliski wschod moze Iran
Pozdr
jarek
Maciej Wasiak napisal(a):
> PustePonawiam zapytanie.
> Gdzie radzilibyscie mi sie wybrac majac miesiac czasu (marzec 2002), zeby
> byc w stanie cos ciekawego zobaczyc? Zamierzam jechac do Azji droga
ladowa.
> Jaka trasa bylaby najlepsza na poczatek. Troche jezdzilem, wiec jezeli to
> bedzie trudniejsza trasa, za to bardzo ciekawa, to nic nie szkodzi.
>
> pozdrawiam i czekam na rady.
>
> Maciek
>
>
______________________________________________________________________________
> Lista dyskusyjna SUPER-TRAMP o podrozach poza Europe
> Zapisy, wypisy i archiwum listy tramp.travel.pl/super.htm
Data: 2002-10-28 10:48:23
Temat: Re:
Nadawca: 
Dzieki za odpowiedz Jarek.
To nie jest zly pomysl. O ile uda mi sie zalatwic wize do Iranu. Dostane
sie
tam w ciagu 5 dni, a na tranzytowej bede mogl byc najwyzej 5 kolejnych.
Podobno nie ma problemow z przedluzeniem wizy o 2 tygodnie, tyle, ze
czlowiek zawsze chce zobaczyc jak najwiecej, a czasu niestety jest za malo.
Chyba zeby ogolnie zaliczyc caly Bliski Wschod (mam na mysli Syria,
Jordania, Liban, Turcja i Iran - ewentualnie jeszcze Pakistan).
Data: 2002-10-28 13:03:05
Temat: Re:
Nadawca: 
Czolem!
W marcu raczej nie bede mogl, ale gdybys pomyslal o przelomie stycznia i
lutego na 3, max 4 tyg na tramping do Egiptu i Sudanu to zapraszam :)
Obecnie sytuacja polityczna w Sudanie jest w miare ustabilizowana, a i z
wiza do tego panstwa nie ma klopotu (pomijajac wysylke paszportu do
Berlina).
Pozdrowienia
Rafal
Data: 2002-10-28 13:13:56
Temat: Re:
Nadawca: 
Od: "Rafal Grzelewski"
Do:
Wyslano: 28 pazdziernika 2002 12:58
Temat: Re:
> Czolem!
>
> W marcu raczej nie bede mogl, ale gdybys pomyslal o przelomie stycznia i
> lutego na 3, max 4 tyg na tramping do Egiptu i Sudanu to zapraszam :)
> Obecnie sytuacja polityczna w Sudanie jest w miare ustabilizowana, a i z
> wiza do tego panstwa nie ma klopotu (pomijajac wysylke paszportu do
> Berlina).
>
> Pozdrowienia
> Rafal
>
>
>
Musze przyznac, ze pomysl jest ciekawy. Myslalem o Sudanie, ale nie odrazu.
Nawet zastanawiam sie czy nie mam jakiegos kontaktu, ktory umozliwilby mi
uzyskanie wizy na zaproszenie do tego kraju (napewno byloby taniej jezeli
nie zadarmo). Zdaje sie ze wiza do Sudanu kosztuje jakies $50-80? Gdzie
konkretnie chcesz jechac, bo z calego Sudanu moge wymienic na razie tylko
Chartum?
Chcesz jechac droga ladowa, jezeli dobrze cie rozumiem?
Data: 2002-10-28 14:38:44
Temat: Re:
Nadawca: 
>
> Musze przyznac, ze pomysl jest ciekawy. Myslalem o Sudanie, ale nie
odrazu.
> Nawet zastanawiam sie czy nie mam jakiegos kontaktu, ktory umozliwilby mi
> uzyskanie wizy na zaproszenie do tego kraju (napewno byloby taniej jezeli
> nie zadarmo). Zdaje sie ze wiza do Sudanu kosztuje jakies $50-80? Gdzie
> konkretnie chcesz jechac, bo z calego Sudanu moge wymienic na razie tylko
> Chartum?
> Chcesz jechac droga ladowa, jezeli dobrze cie rozumiem?
>
>
Nie mam dokladnego planu podrozy po Sudanie, ale daleko od egipskiej
granicy
nie uda mi sie wypuscic ze wzgledu na ograniczenia czasowe. Zapewne sa tez
ograniczenia administracyjno-wojskowe. Na pewno chcialbym zobaczyc Chartum
i
Port Sudan.
Do Sudanu (dokladniej - do Wadi Halfa) kursuje prom, a do Egiptu
oczywiscie
dostane sie samolotem...
Rafal
Data: 2002-10-28 15:03:57
Temat: Re:
Nadawca: 
Data: 2002-10-29 11:49:31
Temat: Re:
Nadawca: 
w przyszlym roku wybieram sie do indochin - moze znacie jakas strone, ktora
da mi jakis szerszy obraz na ten region i pomoze zaplanowac trase.
pzdr
blady
Data: 2002-10-29 12:41:46
Temat: Re:
Nadawca: 
Cos by sie znalazlo, ale na poczatek polecam BIBLIE, czyli "Szlaki dla
obiezyswiatow" R.Mielcarka
Warto tez byloby pogadac z ludzmi, ktorzy tam byli. Osobiscie takich nie
znam, ale na targach Podroze Marzen jakies maluzenstwo pokazywalo slajdy ze
swojej wyprawy w tamte rejony. Sprobuje sie dowiedziec o jakis kontakt do
nich.
pozdrawiam,
MJ
Data: 2002-10-29 12:44:38
Temat: Re:
Nadawca: 
Musze przyznac, ze dzisiaj jestem niezle zakrecony. :)
Oczywiscie pomylilem Indochiny z Indonezja. Sam sie teraz z tego smieje. Z
Indochinami to nie bedzie problemu. Dowiem sie od kumpli z TRAMPA na
uczelni, dzisiaj lub jutro.
MJ
Data: 2002-10-29 12:54:34
Temat: Re:
Nadawca: 
Co Cie interesuje dokladnie-znam Sumatre, Jawe i Bali
Pozdrawiam
Ania
Data: 2002-10-29 12:57:06
Temat: Re:
Nadawca: 
Dnia 29 pazdziernika 2002 Piotr Orlowski napisal(a):
> w przyszlym roku wybieram sie do indochin - moze znacie jakas strone,
ktora
> da mi jakis szerszy obraz na ten region i pomoze zaplanowac trase.
Wejdz na moja strone (adres w sygnaturce), znajdziesz sporo odnosnikow
w dziale linki do Azji oraz w stronach globtroterow.
Data: 2002-10-29 13:47:56
Temat: Re:
Nadawca: 
To pytanie raczej do bladego, ale powiem, ze mnie to wszystko interesuje i
wszystko mnie kreci. :)
Zapytam sie tylko czy Balijki naprawde sa takie ladne jak mowia? A jak jest
na innych wyspach?
Edi napisal kiedys w swojej ksiazce cos, co uslyszal od pewnego Niemca na
autostopie w Etiopii "Ten kto raz sprobowal podrozy, nigdy juz nie zadowoli
sie niczym mniejszym." Nie wiem czy sie ze mna zgadzacie, ale ja tam wiem,
ze jak sie juz raz zasmakuje, to mozna jechac nawet na koniec swiat...
Data: 2002-10-29 13:50:46
Temat: Re:
Nadawca: 
Stary,
(za pozwoleniem)
Strony masz swietne. Przy okazji zrobiles sobie jeszcze dobra reklame.
napewno teraz bedziesz mial duza statystyke odwiedzin.
pozdrowionka,
MJ
Data: 2002-10-29 13:51:06
Temat: Re:
Nadawca: 
Indonezja rozciaga sie na szerokosc 5.000 km z ok. 12.000 wysp - dlate go
tez uroda ludzi tez jest przerozna. Balijki - sa na pewno niskiego wzrostu
a
czy ladne - nie wiem zapytaj mezczyzne .... Pozdrawiam
Data: 2002-10-29 13:56:58
Temat: Re:
Nadawca: 
Dzieki za odpowiedz. Bardzo mi sie podobaja takie niskie panie. :)
Jaka trasa dotarlas do Indonezji? Mozesz cos napisac na temat kosztow
podrozy?
Nie mowie, zebym musial koniecznie jechac na Bali, ale slajdy z Indonezji,
ktore ostatnio widzialem zrobily na mnie ogromne wrazenie.
Data: 2002-10-29 14:00:28
Temat: Re:
Nadawca: 
Napisze do Ciebie szczegoly zaraz z inne go e-maila (prywatnego) na
maciej.wasiak@agas.pl
Data: 2002-10-29 14:05:54
Temat: Re:
Nadawca: 
OKi,
mozesz rowniez pisac na maciek@podroznik.pl
czekam
pozdrawiam,
Maciej
Data: 2002-10-30 13:00:37
Temat: Re:
Nadawca: 
Ryga/Lotwa!!!
Pawel
Data: 2002-10-30 16:05:23
Temat: Re:
Nadawca: 
Bardzo prosze wszystkich listowiczow o pamietaniu o wpisywaniu Tematu
dla kazdego listu. Ulatwi to innym czytanie wiadomosci z
listy.
Z gory dziekuje - administrator super-trampa.
On Wednesday, October 30, 2002, 13:14:18, Maciej Wasiak wrote:
> Puste
> Ryga to niezly poysl. Jedziesz ta w ten weekend?
> co powiesz na Ryga, Talin i jesli starczy czasu Wilno?
> z Talina pro do Helsinek
>
______________________________________________________________________________
> Lista dyskusyjna SUPER-TRAMP o podrozach poza Europe
> Zapisy, wypisy i archiwum listy tramp.travel.pl/super.htm
Data: 2002-11-04 14:03:26
Temat: Re:
Nadawca: 
Postepujac za namowa Pawla pojechalem.
Czwartek 19 po pracy do Minska. Granice z Bialorusia przekraczalem kolo
polnocy (2 godziny czekania z polskimi celnikami!), rano bylem w Minsku,
pozniej kolo 14 w Wilnie (duzo do zwiedzania, ale czasu malo - starowka w
Wilnie ma swoj klimat, jak ktos nie byl to polecam). Przy okazji autostop
na
Litwie beznadziejny, chociaz drogi maja swietne. Sobota rano jade do Rygi,
ok. 15 jestem w stolicy Lotwy. 2 godziny to stanowczo zamalo zeby zwiedzic
to miasto. Jest naprawde ciekawa!! Polecam. Jak ktos ma czas to trzeba
koniecznie wybrac sie dalej (Lotwa i Estonia - duzo ciekawych zamkow jak
ktos lubi). Na Lotwie Autostop byl jakos lotwiejszy. :):) mimo poznej pory
(jechalem praktycznie w nocy).Po polnocy bylem w Kukurykach na granicy P-L.
Rano w Warszawie.
Ciekawsze spostrzezenia:
Litwa, Lotwa to cywilizowane kraje (moze nawet bardziej jak nasza Polska) -
niestety rowniez drogie (ceny jak w Polsce).
Niestety nie da sie tego samego powiedziec o Bialorusi. Malo samochodow
nawet na autostradzie. Celnicy probuja wymusic lapowke na rozne sposoby,
mnie chcieli cofnac z powrotem na Brzesc, bo nie mialem jednego podpisu na
voucherze (troche dziwne, ze bez tego podpisu mnie wpuscili, to chyba nie
byl tak do koncz potrzebny). Generalnie moga cie tak samo nie wypuscic jak
nie wpuscic. :) Celnik zazadal ode mnie $5, dalem $3, ale generalnie nie
lubie takich sytuacji. To tak apropo "dogadywania sie z celnikiem"
sugerowanego przez Agnieszke P. :-)
W Rydze tanie jedzenie mozna dostac na bazarze w centrum miasta (blisko
strowki). Sa tam tez inne ciekawe rzeczy. Ja np. kupilem za 3 laty (21zl)
bardzo dobre rekawice z membrana GORETEXowa.
Acha i jeszcze jedna wazna rzecz zostawcie sobie zawsze chociaz 50 sentimow
(0.5 lata). Mnie ta pomylka kosztowala 13 km spacer, bo nie mialem na 15
sentimow na bilet autobusowy. :):)
Generalnie ludzie na Lotwie sa bardzo mili, wszyscy calkiem dobrze
porozumiewaja sie po angielsku (jezeli nie znacie ros.), to samo na Litwie,
chociaz ludzie sa raczej troche zamknieci.
Pozdrawiam wszystkich super-trampow.
Maciek
> Ryga/Lotwa!!!
>
> Pawel
>
Data: 2002-11-04 14:09:06
Temat: Re:
Nadawca: 
Czy ty troche nie za bardzo gnasz
Jest to jakis sposob, ale nie powiem, zeby mi odpowiadal.
Na 3 dni to mogles skoczyc po prostu do Wilna - moze bys jeszcze klimat
poczul
Pozdr
Jarek
Maciej Wasiak napisal(a):
> Postepujac za namowa Pawla pojechalem.
> Czwartek 19 po pracy do Minska. Granice z Bialorusia przekraczalem kolo
> polnocy (2 godziny czekania z polskimi celnikami!), rano bylem w Minsku,
> pozniej kolo 14 w Wilnie (duzo do zwiedzania, ale czasu malo - starowka w
> Wilnie ma swoj klimat, jak ktos nie byl to polecam). Przy okazji autostop
na
> Litwie beznadziejny, chociaz drogi maja swietne. Sobota rano jade do
Rygi,
> ok. 15 jestem w stolicy Lotwy. 2 godziny to stanowczo zamalo zeby
zwiedzic
> to miasto. Jest naprawde ciekawa!! Polecam. Jak ktos ma czas to trzeba
> koniecznie wybrac sie dalej (Lotwa i Estonia - duzo ciekawych zamkow jak
> ktos lubi). Na Lotwie Autostop byl jakos lotwiejszy. :):) mimo poznej
pory
> (jechalem praktycznie w nocy).Po polnocy bylem w Kukurykach na granicy
P-L.
> Rano w Warszawie.
>
> Ciekawsze spostrzezenia:
> Litwa, Lotwa to cywilizowane kraje (moze nawet bardziej jak nasza Polska)
-
> niestety rowniez drogie (ceny jak w Polsce).
> Niestety nie da sie tego samego powiedziec o Bialorusi. Malo samochodow
> nawet na autostradzie. Celnicy probuja wymusic lapowke na rozne sposoby,
> mnie chcieli cofnac z powrotem na Brzesc, bo nie mialem jednego podpisu
na
> voucherze (troche dziwne, ze bez tego podpisu mnie wpuscili, to chyba nie
> byl tak do koncz potrzebny). Generalnie moga cie tak samo nie wypuscic
jak
> nie wpuscic. :) Celnik zazadal ode mnie $5, dalem $3, ale generalnie nie
> lubie takich sytuacji. To tak apropo "dogadywania sie z celnikiem"
> sugerowanego przez Agnieszke P. :-)
> W Rydze tanie jedzenie mozna dostac na bazarze w centrum miasta (blisko
> strowki). Sa tam tez inne ciekawe rzeczy. Ja np. kupilem za 3 laty (21zl)
> bardzo dobre rekawice z membrana GORETEXowa.
> Acha i jeszcze jedna wazna rzecz zostawcie sobie zawsze chociaz 50
sentimow
> (0.5 lata). Mnie ta pomylka kosztowala 13 km spacer, bo nie mialem na 15
> sentimow na bilet autobusowy. :):)
> Generalnie ludzie na Lotwie sa bardzo mili, wszyscy calkiem dobrze
> porozumiewaja sie po angielsku (jezeli nie znacie ros.), to samo na
Litwie,
> chociaz ludzie sa raczej troche zamknieci.
>
> Pozdrawiam wszystkich super-trampow.
>
> Maciek
>
> > Ryga/Lotwa!!!
> >
> > Pawel
> >
>
>
______________________________________________________________________________
> Lista dyskusyjna SUPER-TRAMP o podrozach poza Europe
> Zapisy, wypisy i archiwum listy tramp.travel.pl/super.htm
Data: 2002-11-04 15:12:37
Temat: Re:
Nadawca: 
Jarek,
Co ty bedziesz zwiedzal noca? No, mozna zobaczyc jak tam wyglada "zycie
nocne" (troche widzialem :)). Generalnie jechalem w nocy i przez pol dnia.
Wilno, to nie jest takie duze miasto, a ja nie planowalem tam nawet
dluzszego pobytu (niestety okolicznosci zmusily mnie zeby zostac tam
jeszcze
na noc. A prawda jest taka, ze wszystkiego nie zobaczysz nawet jakbys tam
pol roku siedzial, mnie bardziej odpowiada, zeby zobaczyc wazniejsze
miejsca
takie jak Ostra Brama, czy gora 3-krzyzy oraz ciekawsze miejsca i zobaczyc
jacy tam sa ludzie, jak zyja (ogolnie jak wyglada zycie). Szczerze mowiac
to
byl taki maly rekonesans, bo planuje tam wieksza wyprawe, jak bede mial
przynajmniej 2 tyg. na Via Baltica, a na razie sluze informacjami, ktore
zdobylem maciek@podroznik.pl
pozdrawiam,
MJ
Wiadomosc oryginalna -----
Od: "Jaroslaw Jura"
Do:
Wyslano: 4 listopada 2002 13:59
Temat: Re:
> Czy ty troche nie za bardzo gnasz
> Jest to jakis sposob, ale nie powiem, zeby mi odpowiadal.
> Na 3 dni to mogles skoczyc po prostu do Wilna - moze bys jeszcze klimat
poczul
> Pozdr
> Jarek
>
> Maciej Wasiak napisal(a):
>
> > Postepujac za namowa Pawla pojechalem.
> > Czwartek 19 po pracy do Minska. Granice z Bialorusia przekraczalem kolo
> > polnocy (2 godziny czekania z polskimi celnikami!), rano bylem w
Minsku,
> > pozniej kolo 14 w Wilnie (duzo do zwiedzania, ale czasu malo - starowka
w
> > Wilnie ma swoj klimat, jak ktos nie byl to polecam). Przy okazji
autostop na
> > Litwie beznadziejny, chociaz drogi maja swietne. Sobota rano jade do
Rygi,
> > ok. 15 jestem w stolicy Lotwy. 2 godziny to stanowczo zamalo zeby
zwiedzic
> > to miasto. Jest naprawde ciekawa!! Polecam. Jak ktos ma czas to trzeba
> > koniecznie wybrac sie dalej (Lotwa i Estonia - duzo ciekawych zamkow
jak
> > ktos lubi). Na Lotwie Autostop byl jakos lotwiejszy. :):) mimo poznej
pory
> > (jechalem praktycznie w nocy).Po polnocy bylem w Kukurykach na granicy
P-L.
> > Rano w Warszawie.
> >
> > Ciekawsze spostrzezenia:
> > Litwa, Lotwa to cywilizowane kraje (moze nawet bardziej jak nasza
Polska) -
> > niestety rowniez drogie (ceny jak w Polsce).
> > Niestety nie da sie tego samego powiedziec o Bialorusi. Malo samochodow
> > nawet na autostradzie. Celnicy probuja wymusic lapowke na rozne
sposoby,
> > mnie chcieli cofnac z powrotem na Brzesc, bo nie mialem jednego podpisu
na
> > voucherze (troche dziwne, ze bez tego podpisu mnie wpuscili, to chyba
nie
> > byl tak do koncz potrzebny). Generalnie moga cie tak samo nie wypuscic
> jak
> > nie wpuscic. :) Celnik zazadal ode mnie $5, dalem $3, ale generalnie
nie
> > lubie takich sytuacji. To tak apropo "dogadywania sie z celnikiem"
> > sugerowanego przez Agnieszke P. :-)
> > W Rydze tanie jedzenie mozna dostac na bazarze w centrum miasta (blisko
> > strowki). Sa tam tez inne ciekawe rzeczy. Ja np. kupilem za 3 laty
(21zl)
> > bardzo dobre rekawice z membrana GORETEXowa.
> > Acha i jeszcze jedna wazna rzecz zostawcie sobie zawsze chociaz 50
sentimow
> > (0.5 lata). Mnie ta pomylka kosztowala 13 km spacer, bo nie mialem na
15
> > sentimow na bilet autobusowy. :):)
> > Generalnie ludzie na Lotwie sa bardzo mili, wszyscy calkiem dobrze
> > porozumiewaja sie po angielsku (jezeli nie znacie ros.), to samo na
Litwie,
> > chociaz ludzie sa raczej troche zamknieci.
> >
> > Pozdrawiam wszystkich super-trampow.
> >
> > Maciek
> >
> > > Ryga/Lotwa!!!
> > >
> > > Pawel
> > >
> >
> >
Data: 2002-11-04 15:13:26
Temat: Re:
Nadawca: 
witam:) heh w pewnym sensie go rozumiem:) chcial zobzcyc jak
najwiecej, wiem, bo sama czasem taka jestem, zamiast skupic sie na
jedenj rzeczy to gnam na wariata i wszytko chce zobzcyc na raz, tak
jakby mi miano zaraz wszytko zabraz wszytko zburzyc,
za rok chce jechac do Azji i nie moge sie z decydowac ile krajow
chcialabym zobaczyc, czuje ze rezygnacaja z wiekszosci bedzie dkla
mnie bolesna
a co do oplat na granicy to sie chyba taka norma utarla, placisz 5 $
i celnik ci nie zaglada do torby wieziesz co chcesz, wiem cos o tym
bo nieco przywozilam rzeczy z rosjii, i szczerze mowiac przjazd w
takiej sytuacji przez granice rosyjska byl o wiele latwiejszy niz
polska:))
ale odbiegam od tematu, po prostu utarlo sie ze kazdy kto
przejezdza prze te granice wiezie papierosy czy alkochol, mysle
ze gdybys sie znim zaczal klocic ze nic nie wieziesz to by ci
nie uwierzyl
pozdrawiam
super-tramp@tramp.travel.pl:
>Czy ty troche nie za bardzo gnasz
>Jest to jakis sposob, ale nie powiem, zeby mi odpowiadal.
>Na 3 dni to mogles skoczyc po prostu do Wilna - moze bys jeszcze
klimat poczul
>Pozdr
>Jarek
>
>Maciej Wasiak napisal(a):
>
>> Postepujac za namowa Pawla pojechalem.
>> Czwartek 19 po pracy do Minska. Granice z Bialorusia przekraczalem
kolo
>> polnocy (2 godziny czekania z polskimi celnikami!), rano bylem w
Minsku,
>> pozniej kolo 14 w Wilnie (duzo do zwiedzania, ale czasu malo -
starowka w
>> Wilnie ma swoj klimat, jak ktos nie byl to polecam). Przy okazji
autostop na
>> Litwie beznadziejny, chociaz drogi maja swietne. Sobota rano jade
do Rygi,
>> ok. 15 jestem w stolicy Lotwy. 2 godziny to stanowczo zamalo zeby
zwiedzic
>> to miasto. Jest naprawde ciekawa!! Polecam. Jak ktos ma czas to
trzeba
>> koniecznie wybrac sie dalej (Lotwa i Estonia - duzo ciekawych
zamkow jak
>> ktos lubi). Na Lotwie Autostop byl jakos lotwiejszy. :):) mimo
poznej pory
>> (jechalem praktycznie w nocy).Po polnocy bylem w Kukurykach na
granicy P-L.
>> Rano w Warszawie.
>>
>> Ciekawsze spostrzezenia:
>> Litwa, Lotwa to cywilizowane kraje (moze nawet bardziej jak nasza
Polska) -
>> niestety rowniez drogie (ceny jak w Polsce).
>> Niestety nie da sie tego samego powiedziec o Bialorusi. Malo
samochodow
>> nawet na autostradzie. Celnicy probuja wymusic lapowke na rozne
sposoby,
>> mnie chcieli cofnac z powrotem na Brzesc, bo nie mialem jednego
podpisu na
>> voucherze (troche dziwne, ze bez tego podpisu mnie wpuscili, to
chyba nie
>> byl tak do koncz potrzebny). Generalnie moga cie tak samo nie
wypuscic
>jak
>> nie wpuscic. :) Celnik zazadal ode mnie $5, dalem $3, ale
generalnie nie
>> lubie takich sytuacji. To tak apropo "dogadywania sie z celnikiem"
>> sugerowanego przez Agnieszke P. :-)
>> W Rydze tanie jedzenie mozna dostac na bazarze w centrum miasta
(blisko
>> strowki). Sa tam tez inne ciekawe rzeczy. Ja np. kupilem za 3 laty
(21zl)
>> bardzo dobre rekawice z membrana GORETEXowa.
>> Acha i jeszcze jedna wazna rzecz zostawcie sobie zawsze chociaz 50
sentimow
>> (0.5 lata). Mnie ta pomylka kosztowala 13 km spacer, bo nie mialem
na 15
>> sentimow na bilet autobusowy. :):)
>> Generalnie ludzie na Lotwie sa bardzo mili, wszyscy calkiem dobrze
>> porozumiewaja sie po angielsku (jezeli nie znacie ros.), to samo
na Litwie,
>> chociaz ludzie sa raczej troche zamknieci.
>>
>> Pozdrawiam wszystkich super-trampow.
>>
>> Maciek
>>
>> > Ryga/Lotwa!!!
>> >
>> > Pawel
>> >
>>
>>
Data: 2002-11-04 15:40:11
Temat: Re:
Nadawca: 
No, akurat nic nie wiozlem.
Powiem wiecej, nawet nie zostalem o to zapytany. W zyciu niczego nie
szmuglowalem. Poza moze kilkoma drobiazgami. To byly rosliny, ktore
koniecznie chcialem wywiezc z Hawaii. A jest tam pardzo ostra procedura
zabraniajaca wywozu wszelkich roslin i zwierzat, wiec za rada znajomych
kupilem w markecie folie aluminiowa (taka do pieczenia) i zawinolem w nia
dobrze "towar". Wczesniej byl tak owiniety, zeby nie przypominal niczego
ksztaltem. No i sie udalo. Po przeswietleniu na lotnisku nic nie zobaczyli.
Nie namawiam, ale jak ktos musi, to sam sprawdzilem - dziala! :)
MJ
> witam:) heh w pewnym sensie go rozumiem:) chcial zobzcyc jak
> najwiecej, wiem, bo sama czasem taka jestem, zamiast skupic sie na
> jedenj rzeczy to gnam na wariata i wszytko chce zobzcyc na raz, tak
> jakby mi miano zaraz wszytko zabraz wszytko zburzyc,
> za rok chce jechac do Azji i nie moge sie z decydowac ile krajow
> chcialabym zobaczyc, czuje ze rezygnacaja z wiekszosci bedzie dkla
> mnie bolesna
>
> a co do oplat na granicy to sie chyba taka norma utarla, placisz 5 $
> i celnik ci nie zaglada do torby wieziesz co chcesz, wiem cos o tym
> bo nieco przywozilam rzeczy z rosjii, i szczerze mowiac przjazd w
> takiej sytuacji przez granice rosyjska byl o wiele latwiejszy niz
> polska:))
> ale odbiegam od tematu, po prostu utarlo sie ze kazdy kto
> przejezdza prze te granice wiezie papierosy czy alkochol, mysle
> ze gdybys sie znim zaczal klocic ze nic nie wieziesz to by ci
> nie uwierzyl
> pozdrawiam
>
>
> super-tramp@tramp.travel.pl:
>
>
> >Czy ty troche nie za bardzo gnasz
> >Jest to jakis sposob, ale nie powiem, zeby mi odpowiadal.
> >Na 3 dni to mogles skoczyc po prostu do Wilna - moze bys jeszcze
> klimat poczul
> >Pozdr
> >Jarek
> >
> >Maciej Wasiak napisal(a):
> >
> >> Postepujac za namowa Pawla pojechalem.
> >> Czwartek 19 po pracy do Minska. Granice z Bialorusia przekraczalem
> kolo
> >> polnocy (2 godziny czekania z polskimi celnikami!), rano bylem w
> Minsku,
> >> pozniej kolo 14 w Wilnie (duzo do zwiedzania, ale czasu malo -
> starowka w
> >> Wilnie ma swoj klimat, jak ktos nie byl to polecam). Przy okazji
> autostop na
> >> Litwie beznadziejny, chociaz drogi maja swietne. Sobota rano jade
> do Rygi,
> >> ok. 15 jestem w stolicy Lotwy. 2 godziny to stanowczo zamalo zeby
> zwiedzic
> >> to miasto. Jest naprawde ciekawa!! Polecam. Jak ktos ma czas to
> trzeba
> >> koniecznie wybrac sie dalej (Lotwa i Estonia - duzo ciekawych
> zamkow jak
> >> ktos lubi). Na Lotwie Autostop byl jakos lotwiejszy. :):) mimo
> poznej pory
> >> (jechalem praktycznie w nocy).Po polnocy bylem w Kukurykach na
> granicy P-L.
> >> Rano w Warszawie.
> >>
> >> Ciekawsze spostrzezenia:
> >> Litwa, Lotwa to cywilizowane kraje (moze nawet bardziej jak nasza
> Polska) -
> >> niestety rowniez drogie (ceny jak w Polsce).
> >> Niestety nie da sie tego samego powiedziec o Bialorusi. Malo
> samochodow
> >> nawet na autostradzie. Celnicy probuja wymusic lapowke na rozne
> sposoby,
> >> mnie chcieli cofnac z powrotem na Brzesc, bo nie mialem jednego
> podpisu na
> >> voucherze (troche dziwne, ze bez tego podpisu mnie wpuscili, to
> chyba nie
> >> byl tak do koncz potrzebny). Generalnie moga cie tak samo nie
> wypuscic
> >jak
> >> nie wpuscic. :) Celnik zazadal ode mnie $5, dalem $3, ale
> generalnie nie
> >> lubie takich sytuacji. To tak apropo "dogadywania sie z celnikiem"
> >> sugerowanego przez Agnieszke P. :-)
> >> W Rydze tanie jedzenie mozna dostac na bazarze w centrum miasta
> (blisko
> >> strowki). Sa tam tez inne ciekawe rzeczy. Ja np. kupilem za 3 laty
> (21zl)
> >> bardzo dobre rekawice z membrana GORETEXowa.
> >> Acha i jeszcze jedna wazna rzecz zostawcie sobie zawsze chociaz 50
> sentimow
> >> (0.5 lata). Mnie ta pomylka kosztowala 13 km spacer, bo nie mialem
> na 15
> >> sentimow na bilet autobusowy. :):)
> >> Generalnie ludzie na Lotwie sa bardzo mili, wszyscy calkiem dobrze
> >> porozumiewaja sie po angielsku (jezeli nie znacie ros.), to samo
> na Litwie,
> >> chociaz ludzie sa raczej troche zamknieci.
> >>
> >> Pozdrawiam wszystkich super-trampow.
> >>
> >> Maciek
> >>
> >> > Ryga/Lotwa!!!
> >> >
> >> > Pawel
> >> >
> >>
> >>
> ______________________________________________________________________
> ________
> >> Lista dyskusyjna SUPER-TRAMP o podrozach poza Europe
> >> Zapisy, wypisy i archiwum listy tramp.travel.pl/super.htm
> >
> >
> >_____________________________________________________________________
> _________
> >Lista dyskusyjna SUPER-TRAMP o podrozach poza Europe
> >Zapisy, wypisy i archiwum listy tramp.travel.pl/super.htm
> >
>
>
>
Data: 2002-11-04 16:41:08
Temat: Re:
Nadawca: 
Mowilem ze fajnie bedzie...
NAstepny raz jak bedziesz sie tamtedy przemieszczal to
zajrzyj do Bialegostoku :))
Moze jakas bibe podrozniczo-wspomnieniowa sklecimy
:)))
Pozdrowienia:
Pawel Makowiecki
|