|
Data: 2002-06-10 21:16:25
Temat: tranzytem przez Chiny...
Nadawca: 
Witam trampow.
Chyba jednak zdecyduje sie na przejazd ladem do Bangkoku.
Przez Chiny chcemy przejechac wlasciwie tranzytem zahaczajac
o najwazniejsze rzeczy.
Na pewno chce zobaczyc Pekin, mur, terakotowa armie, splyw Jangcy,
wzgorza krasowe Gullin, Kamienny Las. Czy cos warto jeszcze zobaczyc
na poludniu Chin (prowincja, terasy ryzowe, gdzies gdzie mozna
odpoczac kilka dni w sielskiej atmosferze i spiac pod namiotem) ??
Jaka trase przez te Chiny przy moich zalozeniach moglibyscie
zaproponowac? Moze jakies ceny najtanszych pociagow?
Dalej bedziemy jechac do Laosu lub Wietnamu. Ponoc wize Laosu
mozna zalatwic za 14$ w Pekinie. Czy wize Wietnamu tez mozna gdzies
po drodze zalatwic taniej niz jest to w Wawie (50$)??
Data: 2002-06-10 22:26:49
Temat: tranzytem przez Chiny...
Nadawca: 
Zanim Ci zaproponuje trase chcialbym wiedziec ile tam zamierzasz byc bo to
tez
istotne jak sadze.
POnadto musialbym znac twoje preferencje - tj czy aczej dzicz i 0
infrastruktury,
czy raczej cywilizowanie i bardziej czysto itp.
Tak z biegupare uwag: nie wiem czy nastawialbym sie tak na splyw Jangcy -
uwazam,
ze sprawa mocno przereklamowana - wiem ze to niby ma byc koniec itd, ale
mnie to
raczj znudzilo choc na statku mozna sobie niezle wypoczac.
Jesli chodzi o Guilin to odradzam samo miasto Guilin polecam natomiast
Yangshuo -
nieopodal.
Na poludniu Chin jest olbrzymia ilosc interesujacych miejsc wszystko zalezy
od
czasu. Z ciekawyszych miejsc nieturystycznych to prowincja Guizhou - duzo
pol itp.
W prowincji Yunnan na ten przyklad masz tez pare ciekawych miejsc np
Lijinag i
Zhongdian (miasteczko tybetanskie na polnocy tej prowincji.
W ogole jak masz cos kolo miesiaca na ten przyklad topolecalbym ci tego
typu
trase:
Beijing - Xian - Lanzhou -Xiahe - autobusem przez gory do Chengdu -
Guizhou:
(Guiyang - Kaili), potem do Yunananu Kunming Lijiang Zhongdian dalej jak
chcesz do
granicy wietnamskiej.
Tak czy inaczej moge ci podac dokladniejsze dane jak chcesz i podasz mi
swoje
preferencje
POdrawiam
Jarek Jura
Piotr Wasil napisal(a):
> Witam trampow.
>
> Chyba jednak zdecyduje sie na przejazd ladem do Bangkoku.
> Przez Chiny chcemy przejechac wlasciwie tranzytem zahaczajac
> o najwazniejsze rzeczy.
> Na pewno chce zobaczyc Pekin, mur, terakotowa armie, splyw Jangcy,
> wzgorza krasowe Gullin, Kamienny Las. Czy cos warto jeszcze zobaczyc
> na poludniu Chin (prowincja, terasy ryzowe, gdzies gdzie mozna
> odpoczac kilka dni w sielskiej atmosferze i spiac pod namiotem) ??
>
> Jaka trase przez te Chiny przy moich zalozeniach moglibyscie
> zaproponowac? Moze jakies ceny najtanszych pociagow?
>
> Dalej bedziemy jechac do Laosu lub Wietnamu. Ponoc wize Laosu
> mozna zalatwic za 14$ w Pekinie. Czy wize Wietnamu tez mozna gdzies
> po drodze zalatwic taniej niz jest to w Wawie (50$)??
>
> --
> -- ircnet: cart -- GG 170798 -- GSM/SMS 606248555 --
> -- Moje Podroze -- cartman.symboliczna.net --
>
>
______________________________________________________________________________
> Lista dyskusyjna SUPER-TRAMP
> tramp.travel.pl
Data: 2002-06-10 22:38:06
Temat: tranzytem przez Chiny...
Nadawca: 
Dnia 10 czerwca 2002 Jaroslaw Jura napisal(a):
> Zanim Ci zaproponuje trase chcialbym wiedziec ile tam zamierzasz byc bo
to tez
> istotne jak sadze.
> POnadto musialbym znac twoje preferencje - tj czy aczej dzicz i 0
infrastruktury,
> czy raczej cywilizowanie i bardziej czysto itp.
Miasta to przez koniecznosc, generalnie skupilbym sie na przyrodzie,
ludziach, zabytki raczej mniej mnie interesuja. Chodzi mi o to, zeby
bylo najtaniej, bede jezdzil hardsitterami, spal w namiocie, jadl na
ulicy, itd. Co do czasu to mysle, zeby przez te Chiny przejechac jakos
w 3 tygodnie.
Wlasciwie to terakotowa armie tez moglbym sobie odpuscic.
Na pewno Jangcy, Yangshuo (o nim myslalem, ale blisko Gullin wiec o
nim wspominalem), Kamienny Las i jakas prowincja o ile bedzie okazja.
Chodzi mi glownie od jakich do jakich miast jezdza pociagi, skad brac
rejs po Jangcy, itd. No i jakies ceny jak masz (pociagow).
Nie wiesz czy gdzies na poludniu Chin da sie zalatwic wize do Wietnamu
i ile kosztuje?
Data: 2002-06-11 22:21:46
Temat: tranzytem przez Chiny...
Nadawca: 
Data: 2002-06-12 13:15:17
Temat: tranzytem przez Chiny...
Nadawca: 
>
>
> Miasta to przez koniecznosc, generalnie skupilbym sie na przyrodzie,
> ludziach, zabytki raczej mniej mnie interesuja. Chodzi mi o to, zeby
> bylo najtaniej, bede jezdzil hardsitterami, spal w namiocie, jadl na
> ulicy, itd. Co do czasu to mysle, zeby przez te Chiny przejechac jakos
> w 3 tygodnie.
Te 3 tygodnie to cokolwiek krotko jak na przejazd przez Chiny - wiedze ze
sie uparles
na Yangcy - jak bardzo chcesz ja niepolecam.
Tak czy inaczej troche ci to komplikuje trase bo zwykle zaczyna sie w
Chongqingu, a
konczy w Wuhan lub etz w Yichangu.
Jesli tak robisz to troche jezdzisz w kolko ale nei da sie tego uniknac.
Mozna tez w
gore rzeki ale to zajmuje chyba okolo 4, 5 dni jesli dobrze pamietam.
>
> Wlasciwie to terakotowa armie tez moglbym sobie odpuscic.
> Na pewno Jangcy, Yangshuo (o nim myslalem, ale blisko Gullin wiec o
> nim wspominalem), Kamienny Las i jakas prowincja o ile bedzie okazja.
> Chodzi mi glownie od jakich do jakich miast jezdza pociagi, skad brac
> rejs po Jangcy, itd. No i jakies ceny jak masz (pociagow).
> Nie wiesz czy gdzies na poludniu Chin da sie zalatwic wize do Wietnamu
> i ile kosztuje?
>
Jak masz tylko tyle czasu ichesz to Yangcy to proponuje jedz sobie
pociagiem do Chengdu
lub od razu do Chongqingu potem ten rejs z ejsu Guilin, Yangshou i erszte
czasu spedz w
Yunnanie - i tak z tamtych okolic bedziesz pewnie chcial przekraczac
granice. Mozesz po
drodze do Chengdu (klub Chongqingu) zachaczyc o Xian i armie terakotowa jak
chcesz - i
tak jest na trasie. Reszta czasu to Yunan z czegoi Kamienny Las jest
najmniej
interesujacy - proponuje raczej Lijiang, ZHongdian i tereny pogranicza z
Birma i
Laosem na ten przyklad. I tak tam gdzies bedziesz bo przekraczasz w koncu
chyba w
Yunnanie granice. Co do wiz to nei wiem , moge sie dowiedzec ale to potrwa
pare dni.
POciagi - ceny rozne w zaleznosci od tego czy ekspres czy pospieszny.
Ceny moge ci znalezc za jakies pare dni bo mi sie zapodzial chinski rozklad
jazdy a nie
mam w tej chwili czau go szukac - za jakies 2000 (Pekin Chengdu) km placisz
okolo 130 -
180 zl (hardsitter)
Co do namiotu - w miastach raczej nie przydatny - w mniejszych
miejscowosciach nie ma
sensu - tanie hotele natomiast jak chcesz wyjsc w gory to polecam
to na rzie jak masz pytania to sie nie krepuj - ja w ciagu kilku dni
uscisle ci
odpowiedz
>
> --
> -- ircnet: cart -- GG 170798 -- GSM/SMS 606248555 --
> -- Moje Podroze -- cartman.symboliczna.net --
>
>
______________________________________________________________________________
> Lista dyskusyjna SUPER-TRAMP
> tramp.travel.pl
Data: 2002-06-12 13:17:38
Temat: tranzytem przez Chiny...
Nadawca: 
Drogi Jacku
NIe wiem dlaczego sie smiejesz z kolegi - ja bralem namiot w HCinach i
sypialem w
nim - tyle ze w gorach - jak leziesz w interior to czasem nie masz sie
gdzie
przespoac bo jest odludzie i sie przydaje - z odwaga to nie ma nic
wspolnego.
Inna kwestia ze w miastach jest nieprzydatny - duzo tanich hoteli jak
pewnie sam
wiesz.
Ja w kazdym razie popieram zwiedzanie Chin od strony interioru - inna
sprawa ze
kolega raczej nie bedzie mial na to czasu
Pozdr
Jarek
Jacek Zoch napisal(a):
> ----- Original Message -----
> From: "Piotr Wasil"
> To:
> Sent: Monday, June 10, 2002 10:40 PM
> Subject: Re: tranzytem przez Chiny...
>
> > bylo najtaniej, bede jezdzil hardsitterami, spal w namiocie, jadl na
>
> Gratuluje odwagi z tym namiotem ....
> Tylko nie rozbijaj na placu Tiananmen, bo sie mzoe przykro skonczyc ....
>
> Zlosliwy komentarz : Rownie dobrze mozna wozic kilkkilowe odwazniki,
rownie
> duza przydatnosc :-)
> Nie obraz sie :-)
>
> Jacek
>
>
______________________________________________________________________________
> Lista dyskusyjna SUPER-TRAMP
> tramp.travel.pl
Data: 2002-06-12 19:25:41
Temat: tranzytem przez Chiny...
Nadawca: 
Dnia 11 czerwca 2002 Jacek Zoch napisal(a):
>> bylo najtaniej, bede jezdzil hardsitterami, spal w namiocie, jadl na
> Gratuluje odwagi z tym namiotem ....
> Tylko nie rozbijaj na placu Tiananmen, bo sie mzoe przykro skonczyc ....
> Zlosliwy komentarz : Rownie dobrze mozna wozic kilkkilowe odwazniki,
rownie
> duza przydatnosc :-)
> Nie obraz sie :-)
Przesadzasz Jacku. Rozbijac sie mozna prawie wszedzie.
Nawet w Syrii, Jordanii i Libanie spalem w namiocie, m.in. w wiosce
Wadi Musa w krzakach kolo hotelu. Jak sie chce to nie problem, ale jak
nie akceptujesz tego to nie musisz od razu szydzic :)
Data: 2002-06-12 19:30:03
Temat: tranzytem przez Chiny...
Nadawca: 
Dnia 12 czerwca 2002 Jaroslaw Jura napisal(a):
> Inna kwestia ze w miastach jest nieprzydatny - duzo tanich hoteli jak
pewnie sam
> wiesz.
W miastach to wiadomo, chociaz w miastach bede tylko z koniecznosci.
Hotele tanie, ale jak pomnozysz te 5$x60 dni to masz 300$. Ja wole
chociaz polowe tej sumy spozytkowac na inne cele a na prowincji
przespac sie w namiocie.
Data: 2002-06-12 22:42:55
Temat: tranzytem przez Chiny...
Nadawca: 
Dnia 12 czerwca 2002 Jaroslaw Jura napisal(a):
> Jak masz tylko tyle czasu ichesz to Yangcy to proponuje jedz sobie
pociagiem do Chengdu
> lub od razu do Chongqingu potem ten rejs z ejsu Guilin, Yangshou i erszte
czasu spedz w
> Yunnanie - i tak z tamtych okolic bedziesz pewnie chcial przekraczac
granice. Mozesz po
> drodze do Chengdu (klub Chongqingu) zachaczyc o Xian i armie terakotowa
jak chcesz - i
> tak jest na trasie. Reszta czasu to Yunan z czegoi Kamienny Las jest
najmniej
> interesujacy - proponuje raczej Lijiang, ZHongdian i tereny pogranicza z
Birma i
> Laosem na ten przyklad. I tak tam gdzies bedziesz bo przekraczasz w koncu
chyba w
> Yunnanie granice. Co do wiz to nei wiem , moge sie dowiedzec ale to
potrwa pare dni.
> POciagi - ceny rozne w zaleznosci od tego czy ekspres czy pospieszny.
> Ceny moge ci znalezc za jakies pare dni bo mi sie zapodzial chinski
rozklad jazdy a nie
> mam w tej chwili czau go szukac - za jakies 2000 (Pekin Chengdu) km
placisz okolo 130 -
> 180 zl (hardsitter)
Strasznie drogie te pociagi, to hard sitter czy hard sleeper za tyle?
W kazdym razie dzieki wielkie za informacje, bardzo mi pomogles. Teraz
czas na analize, ale to juz chyba jak obronie prace mgr ;-)
Odezwe sie jeszcze za jakies 2 tygodnie jak bede mial z czyms problem.
Dzieki jeszcze raz i pozdrawiam.
Data: 2002-06-13 15:52:35
Temat: tranzytem przez Chiny...
Nadawca: 
Dobra znalazlem ten cennik. Troche rzeczywiscie zawyzylem.
Przykladowe ceny hard sitter:
Pekin - Chengdu : T7 - 231 Y; 1363 - 113Y;
Pekin Xian: T55, T41, K131 - 150Y;
Pekin Chongqing: 1389 - 181Y; K9 - 238 Y;
W tej chwili znalazlem tylko cennik z Pekinu tak ze dalej ci nie podam
W kazdym razie masz orientacyjne ceny. To na poczatku to tzw. numery
pociagow - jak masz
literke K na poczatku to oznacza to nowy pociag z klima, jak masz T to
ekspres tez z regoly z
klima - sa drozsze oczywiscie.
Jak co zalezy na cenach wybieraj te z duzymi numerami - choc mozesz miec
klopoty z dostaniem
biletow na nie.
Dystanse to Pekin Xian - okolo 15 godz - w km nie pamietam ponad 1000,
Pekin Chengdu - okolo
32-6 godz - ponad 2000 moze nawet do 3 i tam to nie ma znaczenia wazniejszy
jest czas.
Do Chongcingu jest troche dalej jakies 5000 km niz do Chengdu
Co do hoteli na prowincji - tak naprawde w bardzo malych miejscach to
zaplacisz okolo 1$,
ale w takich srednich to moze byc i 5$ - tak wiec jak obiosz wariant
oszczedny to namiot
jest opcja choc beda patrzyli na ciebie nieco dziwnie
Pozdr
Jarek
Dobra to wszystko na razie
Czesc
Piotr Wasil napisal(a):
> Dnia 12 czerwca 2002 Jaroslaw Jura napisal(a):
>
> > Jak masz tylko tyle czasu ichesz to Yangcy to proponuje jedz sobie
pociagiem do Chengdu
> > lub od razu do Chongqingu potem ten rejs z ejsu Guilin, Yangshou i
erszte czasu spedz w
> > Yunnanie - i tak z tamtych okolic bedziesz pewnie chcial przekraczac
granice. Mozesz po
> > drodze do Chengdu (klub Chongqingu) zachaczyc o Xian i armie terakotowa
jak chcesz - i
> > tak jest na trasie. Reszta czasu to Yunan z czegoi Kamienny Las jest
najmniej
> > interesujacy - proponuje raczej Lijiang, ZHongdian i tereny pogranicza
z Birma i
> > Laosem na ten przyklad. I tak tam gdzies bedziesz bo przekraczasz w
koncu chyba w
> > Yunnanie granice. Co do wiz to nei wiem , moge sie dowiedzec ale to
potrwa pare dni.
> > POciagi - ceny rozne w zaleznosci od tego czy ekspres czy pospieszny.
> > Ceny moge ci znalezc za jakies pare dni bo mi sie zapodzial chinski
rozklad jazdy a nie
> > mam w tej chwili czau go szukac - za jakies 2000 (Pekin Chengdu) km
placisz okolo 130 -
> > 180 zl (hardsitter)
>
> Strasznie drogie te pociagi, to hard sitter czy hard sleeper za tyle?
> W kazdym razie dzieki wielkie za informacje, bardzo mi pomogles. Teraz
> czas na analize, ale to juz chyba jak obronie prace mgr ;-)
> Odezwe sie jeszcze za jakies 2 tygodnie jak bede mial z czyms problem.
>
> Dzieki jeszcze raz i pozdrawiam.
> --
> -- ircnet: cart -- GG 170798 -- GSM/SMS 606248555 --
> -- Moje Podroze -- cartman.symboliczna.net --
>
>
______________________________________________________________________________
> Lista dyskusyjna SUPER-TRAMP
> tramp.travel.pl
Data: 2002-06-13 22:12:11
Temat: tranzytem przez Chiny...
Nadawca: 
Data: 2002-06-14 01:01:38
Temat: tranzytem przez Chiny...
Nadawca: 
Wyjsc zawsze moze. Musze zgodzic sie z toba w jednej kwestii. Jak nie znasz
jezyka
i jak nie wiesz jak to obrocic w zart beda sie na ciebie patrzyli nieco
dziwnie.
Tlumy w przypadku Chin nie sa niebezpiecznbe zwykle - tylko moze nieco
krepujace -
przynajmniej dla niektorych. Ale jak kolega chce wariant superoszczedny to
warto
to uszanowac.Co do upierdliwosci poza dzicza to sie zgadzam. Poza tym
czasem
nocujac w malych miejscowosciach w podrzednych hotelikach mozna sie
zapoznac z
Chinczykami, na wiosce tez czasem mozna znalezc fajne miejsce. Inan sprawa,
ze nie
wiem jak to jest z bariera jezykowa wiec glupio mi sie wymadrzac
Pozdrawiam
Jarek
Jacek Zoch napisal(a):
> ----- Original Message -----
> From: "Piotr Wasil"
> To:
> Sent: Wednesday, June 12, 2002 7:28 PM
> Subject: Re: tranzytem przez Chiny...
>
> > Przesadzasz Jacku. Rozbijac sie mozna prawie wszedzie.
>
> Rzeczywiscie przesadzilem w zlosliwosci - przpraszam. Mialem taki podly
> nastroj ....
> Choc zdania na temat ciagniecia namiotu nie zmieniam. IMHO nie warto -
tam
> gdzie noclegi sa troche drozsze nie rozbijesz, w roznych dziurach tez
jets
> problematyczne.
> Spotkalismy pare ( austriacko-niemiecka ), ktora jezszila z namiotem -
> wszedzie duze zainteresowanie ( od tlumow obswerwujacych do poznej nocy
po
> dzieciaki obrzucajace kamieniami ).
> Zgadzam sie,ze mialo by to sens w przypadku gor, pustyn, parkow
narodowych.
> Ale oszczesnosci beda stosunkow niewielkie, a upierdliwosc spora.
>
> Ale to oczywiscie Twoj wybor- chetnie sie dowiem po Twoim powrocie, jak
ci
> to wyszlo ...
>
> Jacek
>
>
______________________________________________________________________________
> Lista dyskusyjna SUPER-TRAMP
> tramp.travel.pl
|