|
Data: 2005-05-24 15:09:32
Temat: malaria jeszcze linki
Nadawca: 
pozwole sobie dorzucic trzy linki:
mapa:
www.podroznik.med.pl/namiejscu/malaria/mapa.html
super opis medyczny i porownanie lekow:
www.yahodeville.com/plecak/malaria.htm#top
ciekawa relacja z przebytej choroby:
tramp.travel.pl/publikacja.php?p=id324strona1
pozdrawiam wszystkich w dniu zazycia mojej 8 tabletki Lariamu
Maciej Graczyk
PS troche to dlugie ale daje post z "konkurencyjnej listy -
www.travelbit.pl
" o smierci wspoluczestnika wyjazdu ktory nieco podnosi wlosy na glowie:
Wyslany: Pon Lis 08, 2004 4:28 pm Temat postu:
Hej,
mysle, ze smierc Marcina pokazala dobitnie zagrozenie, jakie istnieje
ze strony malarii i warto z tego wyciagnac wniosek na przyszlosc: nie mozna
w zadnym wypadku lekcewazyc tego zagrozenia !
Oto fakty dotyczace zachorowania na malarie:
ad 1.i 2. Z czterech osob bioracych udzial w naszej wyprawie
Senegal/Mali jedna brala Lariam (ja), zgodnie z zaleceniem 1 tydzien przed
oraz 4 po. Razem zjadlem chyba 10 tabletek. Marcin nie bral profilaktyki.
Dwaj pozostali, ktorzy nie brali lekarstw nie zarazili sie.
Po zachorowaniu Marcina szpital w Gdyni (Przychodnia Medycyny
Tropikalnej i Morskiej) zarzadzil objecie natychmiastowymi badaniami
wszystkich pozostalych trzech osob, niezaleznie od profilaktyki. Oznaczalo
to zamkniecie dwoch osob w izolatkach w Szpitalu zakaznym w Krakowie, ja z
racji mozliwosci codziennych badan w Gdyni bylem na wolnosci. Szczegolowe
badanie obejmowaly krew i mocz, USG brzucha, HIV, 5 x badanie krwi na
zarodzce + 5 x kal na pasozyty. U wszystkich trzech pozostalych osob
wykluczono malarie. Po 4 tygodniach zaprzestalem brania Lariamu i wtedy
bylem pod obserwacja przez 2 tygodnie, bo wlasnie wowczas u osob bioracych
profilaktyke moze dojsc do rozwoju choroby, hamowanej do tej pory przez
lekarstwo. Pan doktor radzil mi bardzo uwazac na kazdy niepokojacy objaw
przez najblizsze pol roku (!), np. wysoka goraczka. W 95% nie bylaby to
grypa, tylko wlasnie malaria.
ad.3. nie spalismy pod moskitiera, chociaz byla na pace, co bylo
wyrazem owego lekcewazenia zagrozenia. W Dakarze komary pogryzly nas
dokumentnie, bylismy cali w cetki. Pozniej w Kayes nad rzeka Senegal po
zmroku lataly te wieksze i podejrzewam, ze tam doszlo do zakazenia Marcina.
ad.4,5,6,7. piersze objawy Marcin mial, wg mojej oceny, w drodze
powrotnej - juz w Europie. Twierdzil, ze ma goraczke, ale nie mielismy
termometru. Jechalismy na wyscigi do Polski, nonstop 3600 km. Po
przyjezdzie, nastepnego dnia rano Marcin mial 40 stopni i zemdlal. Trafil
do
szpitala miejskiego, gdzie WYKLUCZONO malarie. Przelezal 5 dni w tym
szpitalu nie leczony, podawano mu tylko kroplowke z glukoza. Takie
postepowanie prawdopodobnie zabilo go. Pod moim naciskiem zona Marcina
zdecydowala sie przetransportowac go do szpitala w Gdyni, gdzie przyjeto go
na oddzial intensywnej terapii w stanie ciezkim. Nerki juz nie pracowaly,
zoltaczka mechaniczna, zaniki swiadomosci. Od razu po pierszym badaniu (po
15 minutach) stwierdzono malarie, tzn. obecnosc zarodzcow we krwi. Pozniej
okreslono, ze to plasmodium falciparum.
Stan Marcina pogarszal sie z godziny na godzine, nie odzyskal juz
przytomnosci, byl nonstop dializowany, mial drgawki, potem pierwszy zawal,
z
ktorego go jeszcze reanimowali i w koncu drugi, kiedy zmarl. Razem ok. 10
dni od pierwszych objawow.
Teraz, po czasie sadze, ze mogl niezaleznie od uzasadnionych badz nie
podejrzen, co to za choroba, wziac Lariam w dawce leczniczej, uderzeniowo.
Lepiej miec ciezka depreche i leki, ale zyc. Mielismy Lariam w
wystarczajacej ilosci. Ale podsumowanie jest jedno: madry Polak po
szkodzie...
Pisze o tym dosc szeroko, zeby kazdy wiedzial co u siebie obserwowac
i
jak reagowac oczywiscie nie popadajac w jakas paranoje! I jeszcze jedna
uwaga: jesli juz macie jakies podejrzenie, to nie ufajcie lekarzom, ktorzy
nie maja doswiadczenia w chorobach tropikalnych. Instytut Medycyny
Tropikalnej i Morskiej w Gdyni przyjmie kazdy przypadek BEZ SKIEROWANIA, z
terenu calej Polski. Oby nas to nigdy nie dotyczylo !
P.S. Wybieram sie do Gambii przez Maroko, Mauretanie i Senegal w
styczniu 2005. Z moskitiera i repelentem oraz zamierzam brac Lariam
* Serwisy internetowe. Programowanie (Core): tylko 122.90 pln
* www.e-pasaz.pl/x_C_I__P_416733.html?skad=listy
* E-PASAZ.PL - e-pasaz.pl/?skad=listy - Kupuj i zarabiaj !
Data: 2005-05-24 15:23:05
Temat: malaria jeszcze linki
Nadawca: 
Ze swojej storny moge dorzucic kilka uwag o Lariamie - bralem go
(a takze 2 moje wspoltowarzyszki podrozy) rok temu w Namibii i
Zambii. Zadnych skutkow ubocznych, nawet najmniejszych oprocz
jednego - klopoty z zoladkiem po wzieciu tableki (potworne
pieczenie, zgaga itp). Uwaga! Lariamu nie wolno brac na pusty
zoladek! Zawsze z duza iloscia jedzenia/picia (najlepiej z
posilkiem).
Co do profilaktyki przed komarami - dobry srodek na komary mozna
poznac po jednym waznym elemencie - stezenie DEET. Zwykle w
Polsce maja okolo 15%, w tropikach zalecane minimum to 25%.
Mysmy stosowali odmiane Off'a z DEET 30% i nie bylo zadnych
problemow z komarami.
TomeK
Dnia 24-05-2005 o godz. 15:12 Maciej Graczyk napisal(a):
> pozwole sobie dorzucic trzy linki:
>
> mapa:
> www.podroznik.med.pl/namiejscu/malaria/mapa.html
>
> super opis medyczny i porownanie lekow:
> www.yahodeville.com/plecak/malaria.htm#top
>
> ciekawa relacja z przebytej choroby:
> tramp.travel.pl/publikacja.php?p=id324strona1
>
> pozdrawiam wszystkich w dniu zazycia mojej 8 tabletki Lariamu
> Maciej Graczyk
>
|