|
Data: 2004-02-09 09:48:58
Temat: Pascal a LP
Nadawca: 
Ahoj;-)
Widze, ze sporo ludzi probuje wykazac wyzszosc Swiat Wielkiej Nocy na
Swietami Bozego narodzenia. A czy ktos zwrocil uwage na fakt, ze czesc
przewodnikow Pascala to sa tlumaczenia z Lonely Planet? Pozostale to w
wiekszosci tlumaczenia z Rough Guide, wlasne produkcje (przynajmniej jesli
chodzi o tzw. praktyczne przewodniki) naleza u Pascala do rzadkosci (chyba
tylko Chorwacja).
Moim zdaniem przewodniki Pascala zawieraja duzo bledow wlasnie dlatego, ze
bywaja niezbyt udolnie tlumaczone - czesto widac, ze tlumacz nie wie, o
czym
pisze i wychodza glupoty. Pascal poraza iloscia szczegolow, sa schematy,
plany miast, zabytkow etc. Niestety, czesto w konfrontacji z
rzeczywistoscia
wiele z tych informacji okazuje sie nieaktualnych lub zbednych.
Z drugiej strony, wiele osob podrozujacych (nie tylko Polakow) traktuje LP
jak biblie. Jak czegos tam nie umieszczono, to jak by nie istnialo...
pozdrawiam
Tomek
Data: 2004-02-09 10:03:51
Temat: Pascal a LP
Nadawca: 
Jesli ktos zna jezyk francuski to polecam przewodniki z serii "Le guide du
Routard" wydawnictwa Hachette.
Korzystalem z nich wiele razy i nigdy sie nie zawiodlem
Czarek
> Ahoj;-)
>
> Widze, ze sporo ludzi probuje wykazac wyzszosc Swiat Wielkiej Nocy na
> Swietami Bozego narodzenia. A czy ktos zwrocil uwage na fakt, ze czesc
> przewodnikow Pascala to sa tlumaczenia z Lonely Planet? Pozostale to w
> wiekszosci tlumaczenia z Rough Guide, wlasne produkcje (przynajmniej
jesli
> chodzi o tzw. praktyczne przewodniki) naleza u Pascala do rzadkosci
(chyba
> tylko Chorwacja).
>
> Moim zdaniem przewodniki Pascala zawieraja duzo bledow wlasnie dlatego,
ze
> bywaja niezbyt udolnie tlumaczone - czesto widac, ze tlumacz nie wie, o
czym
> pisze i wychodza glupoty. Pascal poraza iloscia szczegolow, sa schematy,
> plany miast, zabytkow etc. Niestety, czesto w konfrontacji z
rzeczywistoscia
> wiele z tych informacji okazuje sie nieaktualnych lub zbednych.
> Z drugiej strony, wiele osob podrozujacych (nie tylko Polakow) traktuje
LP
> jak biblie. Jak czegos tam nie umieszczono, to jak by nie istnialo...
>
> pozdrawiam
> Tomek
>
> -----Original Message-----
> From: owner-tramp@triger.com.pl [mailto:owner-tramp@triger.com.pl]On
> Behalf Of wdk@interia.pl
> Sent: Monday, February 09, 2004 2:59 AM
> To: super-tramp@tramp.travel.pl
> Subject: Re: Boliwia,Peru,Ekwador.....
>
>
> Wlasnie w Pascalu jest duzo informacji praktycznych: adresy,telefony i
ceny
> tanich hoteli, rozklady jazdy, lotow, informacje wizowe, adresy ambasad,
> linii lotniczych, informacje jak najtaniej dostac sie z lotniska do
miasta
> itd.
> Mam kilkanascie przewodnikow tego wydawnictwa, a Lonely Planet kupuje
tylko
> wtedy, kiedy nie ma polskiego odpowiednika, na przyklad: Central America,
> South East Asia.
> Moj najnowszy nabytek to "Rarotonga & Cook Islands" oraz "South
Pacific",
> bo wlasnie w srode wybieram sie w podroz dookola swiata:
> KTW-FRA-LAX-PPT-RAR-NAN-AKL-HKG-FRA-KTW.
> Piszesz, ze Pascal jest pieknie wydany graficznie.
> Prawdopodobnie chodzi ci o inne przewodniki, bo "moje" Pascale sa troszke
> gorzej wydane od Lonely Planet.
> Gorszy papier i nie ma zadnych zdjec. Ale chodzi wlasnie o informacje
> praktyczne a nie o zdjecia.
> Lonely Planet ma lepszy papier i czasem kolorowe zdjecia.
> Ale nie wszystko co napisane po angielsku musi byc lepsze od polskiego.
> Marek
>
> otoz Pascal a Lonely Planet znacznie sie roznia. w LP masz najwiecej
> informacji praktycznych, masz trasy alternatywne, tanie hoteliki,
> rozklad pociagow, autobusow, promow, samolotow... informacje co gdzie
> i jak zalatwic. dlatego one sa takie drogie. Pascal tak sie sklada, ze
> takich informacji ma niewiele, goruje za to pod wzgledem
> historyczno-kulturalnym. pieknie wydany graficznie. z tej serii rownie
> dobre sa przewodniki wyd. Wiedza i Zycie.
> co do Lonely Planet to jeszcze mozna z nim porownac przewodniki Moona.
> Nikt chyba nie zaprzeczy ze firma Lonely Planet ma najwiekszy dorobek
> w dziejach trampingowcow i zdecydowanie najwieksze doswiadczenie.
> przewodniki to tylko jedna z filii: Lonely Planet Publications...
>
>
>
> * Software 2.0 Extra numer 3 - Flash: tylko 29.50 pln
> * www.e-pasaz.pl/x_C_I__P_412742.html?skad=listy
> * E-PASAZ.PL - e-pasaz.pl/?skad=listy - Kupuj i zarabiaj !
>
Data: 2004-02-09 10:10:21
Temat: Pascal a LP
Nadawca: 
Hej!
Ja takze zabiore glos w tej dyskusji. Faktycznie Pascal to
bardzo czesto tlumaczenia Lonely Planet. Warto jednak zwrocic
uwage na date wydania oryginalu - najczesciej tlumaczenia sa
stare!
Pascal wydaje takze Let's Go. Nie wiem jak te najnowsze, ale
starsze wydania sa fatalne. Nie polecam!
Co do Lonely Planet - faktycznie nie mozna tego traktowac jak
bibli. Ich poziom jest rozny np. Syria, Jordania jest
rewelacyjny. Maroko juz wyraznie slabszy. Namibia podobno b.
slaba i odradzana - podobno bo nie wiem, nie bylem (jeszcze ;-
),a le juz wiosna... ) ale na formum dyskusyjnym na Lonely
Planet (!) odradzaja.
Najlepszym zrodlem informacji sa ludzie na miejscu. Pytajcie sie
a znajdziecie. Probujcie zaprzyjaznic sie z miejscowymi a
dowiecie sie wielu rzeczy, ktorych nie ma w przewodnikach,
traficie w miejsca, o ktorych nie slyszeliscie i poznacie
PRAWDZIWY obraz danego kraju.
Polecam takze wymiane doswiadczen miedzy podroznikami - ale to
juz chyba zbyteczna rada dla uczestnikow tego forum :-)
TomeK
Dnia 9-02-2004 o godz. 9:50 Tomasz Jazwinski napisal(a):
> Ahoj;-)
>
> Widze, ze sporo ludzi probuje wykazac wyzszosc Swiat Wielkiej
Nocy na
> Swietami Bozego narodzenia. A czy ktos zwrocil uwage na fakt,
ze czesc
> przewodnikow Pascala to sa tlumaczenia z Lonely Planet?
Pozostale to w
> wiekszosci tlumaczenia z Rough Guide, wlasne produkcje
(przynajmniej jesli
> chodzi o tzw. praktyczne przewodniki) naleza u Pascala do
rzadkosci (chyba
> tylko Chorwacja).
>
> Moim zdaniem przewodniki Pascala zawieraja duzo bledow wlasnie
dlatego, ze
> bywaja niezbyt udolnie tlumaczone - czesto widac, ze tlumacz
nie wie, o czym
> pisze i wychodza glupoty. Pascal poraza iloscia szczegolow, sa
schematy,
> plany miast, zabytkow etc. Niestety, czesto w konfrontacji z
rzeczywistoscia
> wiele z tych informacji okazuje sie nieaktualnych lub zbednych.
> Z drugiej strony, wiele osob podrozujacych (nie tylko Polakow)
traktuje LP
> jak biblie. Jak czegos tam nie umieszczono, to jak by nie
istnialo...
>
> pozdrawiam
> Tomek
>
> -----Original Message-----
> From: owner-tramp@triger.com.pl [mailto:owner-
tramp@triger.com.pl]On
> Behalf Of wdk@interia.pl
> Sent: Monday, February 09, 2004 2:59 AM
> To: super-tramp@tramp.travel.pl
> Subject: Re: Boliwia,Peru,Ekwador.....
>
>
> Wlasnie w Pascalu jest duzo informacji praktycznych:
adresy,telefony i ceny
> tanich hoteli, rozklady jazdy, lotow, informacje wizowe,
adresy ambasad,
> linii lotniczych, informacje jak najtaniej dostac sie z
lotniska do miasta
> itd.
> Mam kilkanascie przewodnikow tego wydawnictwa, a Lonely Planet
kupuje tylko
> wtedy, kiedy nie ma polskiego odpowiednika, na przyklad:
Central America,
> South East Asia.
> Moj najnowszy nabytek to "Rarotonga & Cook Islands"
oraz "South Pacific",
> bo wlasnie w srode wybieram sie w podroz dookola swiata:
> KTW-FRA-LAX-PPT-RAR-NAN-AKL-HKG-FRA-KTW.
> Piszesz, ze Pascal jest pieknie wydany graficznie.
> Prawdopodobnie chodzi ci o inne przewodniki, bo "moje" Pascale
sa troszke
> gorzej wydane od Lonely Planet.
> Gorszy papier i nie ma zadnych zdjec. Ale chodzi wlasnie o
informacje
> praktyczne a nie o zdjecia.
> Lonely Planet ma lepszy papier i czasem kolorowe zdjecia.
> Ale nie wszystko co napisane po angielsku musi byc lepsze od
polskiego.
> Marek
>
> otoz Pascal a Lonely Planet znacznie sie roznia. w LP masz
najwiecej
> informacji praktycznych, masz trasy alternatywne, tanie
hoteliki,
> rozklad pociagow, autobusow, promow, samolotow... informacje
co gdzie
> i jak zalatwic. dlatego one sa takie drogie. Pascal tak sie
sklada, ze
> takich informacji ma niewiele, goruje za to pod wzgledem
> historyczno-kulturalnym. pieknie wydany graficznie. z tej
serii rownie
> dobre sa przewodniki wyd. Wiedza i Zycie.
> co do Lonely Planet to jeszcze mozna z nim porownac
przewodniki Moona.
> Nikt chyba nie zaprzeczy ze firma Lonely Planet ma najwiekszy
dorobek
> w dziejach trampingowcow i zdecydowanie najwieksze
doswiadczenie.
> przewodniki to tylko jedna z filii: Lonely Planet
Publications...
>
>
>
> * Software 2.0 Extra numer 3 - Flash: tylko 29.50 pln
> * www.e-pasaz.pl/x_C_I__P_412742.html?skad=listy
> * E-PASAZ.PL - e-pasaz.pl/?skad=listy - Kupuj i
zarabiaj !
>
Data: 2004-02-09 15:43:23
Temat: Pascal a LP
Nadawca: 
Ja jeszcze pragne zwrocic uwage, ze zarowno Pascale (czyli tlumaczenia
Lonely Planet albo Rough Guide na ogol) jak i oryginalne LP sa beznadziejne
(n.p. w porownaniu do serii Wiedzy i Zycia) do zwiedzania. Fakty na temat
miast i znajdujacych sie w nich obiektow sa z reguly bardzo syntetyczne i
do
zwiedzenia czegos tam niezbedne jest naogol jakies inne, dodatkowe zrodlo.
NIe umniejsza to faktu, ze jako wsparcie organizacyjne (hotele, dworce
itp.)
obie serie sa bardzo dobre, choc jak cynicznie ktos zauwazyl na ogol
korzytstamy z tego co tam jest a nie wiemy o tym, czego tam nie ma.
Michal
* StarOffice Draw: tylko 20.80 pln
* www.e-pasaz.pl/x_C_I__P_411881.html?skad=listy
* E-PASAZ.PL - e-pasaz.pl/?skad=listy - Kupuj i zarabiaj !
Data: 2004-02-09 17:26:02
Temat: Pascal a LP
Nadawca: 
Skoro rozgorzala dyskusja n/t wyzszosci wiadomych swiat i jezykow, to
chcialbym neutralnie zwrocic uwage takze na wydania w jezyku Goethego i
Schillera + porady praktyczne dostepne na www.reise-know-how.de.
pozdrawiam
Robert
* PENTAX ESPIO 120SW: tylko 1250.00 pln
* www.e-pasaz.pl/x_C_I__P_6513417.html?skad=listy
* E-PASAZ.PL - e-pasaz.pl/?skad=listy - Kupuj i zarabiaj !
|