|
Data: 2003-05-19 08:29:18
Temat: Nepal, po3nocne Indie - jak zaplanow aa?
Nadawca: 
Zeby tak krotko odpowiedziec, to powiem ci ze bynajmniej nie robilem nic
extremalnie niebezpiecznego, np. napilem sie wody z Radha Kund (tak z
0.5L),
ktora moi znajomi kiedys zaniesli do laboratorium do przebadania. Pamietam
tylko, ze byla tego bardzo duza lista mi. paleczki salmonelli i takie tam.
Jakos na salmonelle, ani nic innego nie zachorowalem i ogolnie czulem sie
swietnie, a jak sobie raz zjadlem dal w ktorym poprostu bylo wiecej czili
niz grochu, to nastepnego dnia mialem taki rozstroj zoladka, ze co 15 minut
biegalem do toalety... Fakt jest taki, ze nasz organizm juz posiada pewne
naturalne bakterie i swietnie dzialajacy system imunologiczny. Pierwszy raz
tez sie balem i uzywalem kropel do czyszczenia wody, ale pozniej szybko sie
przekonalem, ze to i tak nie ma wiekszego sensu. Dla przykladu Edi Pyrek
jak
byl w Afryce, to zdarzalo sie, ze pil wode prosto z rzeki, a tam przeciez
wiekszosc slodkowodnych akwenow ma bakterie bihalariozy!!! i jakos czlowiek
zyje i ma sie swietnie.
Jak ktos sie boi to zawsze moze uzywac kropel do czyszczenia wody lub (male
szanse) ja. Rozmawialem z jednym Niemcem w Amritsar, ktory
pracowal Kolo Bengalore od 8 m,miesiecy jako woluntariusz. Mowil ze czasami
kupuje wode jak nic nie jest dostepnego, bardzo rzadko uzywa kropel do
czyszczenia wody (po jego kroplach trzeba bylo czekac 2h, po moich 15min),
a
przewaznie pil przez caly czas zwykla. Moze sie zdazyc, ze bedziesz
miec jakies male pasozyty, ale na Boga od tego sie nie umiera! Mozna sobie
spokojnie z tym.
Ludzie panikuja tak samo jak z SARSem.
Ja bym tam tylko nie pil wody z jakis zatrutych zbiornikow.
pozdrawiam,
Speedy
P.S. Z reszta kazdy sam podejmuje decyzje. A dla twojej wiadomosci kupujesz
1.5L butelke wody w Indiach, wypijasz polowe i po 2h kiedy chcesz znow sie
napic, to juz jest tam cala masa bakterii, ktore w takim sloncu szybko sie
namnazaja, a woda po paru godzinach ma ohydny stechly smak.
|