|
Data: 2003-05-16 12:18:59
Temat: Nepal, polnocne Indie - jak zaplanowac?
Nadawca: 
Witam wszystkich po dlugiej przerwie.
Przepraszam, ze wracam do tematu, tych, ktorzy juz sa tym troche znudzeni,
ale wlasnie jestem troche w temacie - 2 dni temu wrocilem z Indii - wiec
postanowilem sie podzielic swoimi informacjami.
> Hmm.. czyli 1000$ powinno byc w miare OK bez tego oszczedzania,
To zalezy od ciebie jakie sa twoje zdolnosci do wydawania kasy lub raczej
do
oszczedzania. Z tego co slyszalem to Nepal miejscami jest nawet tanszy od
Indii, np. hotel mozna tam niekiedy znalezc za 80 nepalskich rupi co jest
kolo 1$!!!!!!!
>
> - to bedzie super ok - przywieziesz jeszcze mnostwo prezentow do Polski -
a
> w Azji bedziesz prawdziwym "bialasem" tzn. kims na kim mozna sporo
zarobic!
>
Z tym to ja bym nie przesadzal, a pozatym nie wiem jak ty, ale ja nie
lubie,
jak tubylcy uwazaja mnie za frajera. Z reguly dosc twardo negocjuje cene i
procz satysfakcji i oszczednosci jest jeszcze szacunek miejscowych. Czesto
ludzie pytaja sie rowniez skad jestes (zwlaszcza jak powiesz, ze szukasz
taniego noclegu lub taniej restauracji, transportu, etc.) i jak powiesz, ze
z Polski, to przewaznie powiedza ci lepsza cene niz turystom z innych
krajow.
>
> To chyba oznacza ze jestem w bledzie. Wcale nie zalezy mi na tym
aby
> byc prawdziwym "bialasem". Moze napisze tak. Liczac ze samolot bedzie
550$
550$ to chyba nie z Polski a wogle to jestes optymista. Powiem tak z
samolotami to niektorzy bardzo przesadzaja. 550$ to najwyzej w jedna
strone,
ale w Polsce takiego biletu ci nie sprzedadza, wiec chyb tam.
Ja jechalem do Indii ladem ("dolem"), a z uwagi na brak czasu musialem
wracac samolotem i w New Delhi dostalem cene na samolot do Moskwy
(Aeroflot)
335$ z wymiana czekow kosztowalo mnie to 340$. Poniewaz nie mialem
voucheru,
nie mialem wizy (ktorej Polacy jeszcze pokico nie potrzebuja) i nie mialem
zaproszenia, chcieli odemnie skasowac najpierw 33$ za sztraf, pozniej
konsul
powiedizal 70$ za wize tranzytowa (3 dniowa), pozniej powiedzieli, ze nie
moge opuszczac lotniska i musze poleciec do Polski samolotem (285$) - ja
caly czas twierdzilem z uporem, ze nie mam pieniedzy i ze nie zaplace, po
24h czekaniu na lotnisku Aeroflot wyslal mnie do Polski na swoj koszt, wiec
bylem do przodu ok. 250$, ale to bylo ciezkie doswiadczenie i nikomu nie
zycze. W kazdym razie mialem duzo szczescia. Bilet jaki placilem byl
zdecydowanie najtanszy. W innych agencjach proponowali za taki sam bilet
powyzej 360-380$. Od Aeroflotu tanszy jest tylko Kirgiz Airlines (slyszalem
ze jakies 10$) ale mnie nie chcieli sprzedac biletu, bo powiedzieli, ze
sprzedaja tylko w obie strony. Od Polakow ktorych spotkalem w Moskwie,
dowiedzialem sie (wracali z Nepalu) ze placili za bilet w obie strony 800$
(lecieli cala grupa ok. 5 osob). Z zachodu tez specjalnie taniej nie
bedzie.
Poznany w New Delhi Austryjak, ktory lecial super wygodnym Swisserem placil
ponad 700$. Dla pocieszenie powiem tylko, ze bilet lotniczy to glowny
koszt,
poza tym jest dosc tanio. No moze nie tak tanio, ze wszystko jak za darmo,
ale troche taniej niz w Polsce.
> i chcialbym zachaczyc o Nepal (bez trekkingu), Varanasi, Agra
Agre mozna sobie darowac, chyba ze bedziesz gdzies w okolicy jak np. duzo
ciekawsza Mathura (Krishna Janmastami Mandir) i okolice Vrindavan (zaledwie
10km dalej - mala miejscowosc, praktycznie wioska, ale z mnustwem aszramow,
ciekawych swiatyn i niesamowity klimat, zupelnie inny niz w innych
czesciach
Indii, to sa swiete miejsca dla wielu Hindusow, ale niezbyt wilu turystow
je
odwiedza, no moze poza Vrindavan, gdzie jest wiele aszramow i ludzie
przyjezdzaja medytowac spotkac guru itd. - to taki maly Risikes, tyle ze
nie
w gorach).
, kilkudniowe
> safari na wielbladach na pustynie, rafting, nie pomijajac Taj Mahal
taj mahal, to lipa!
Ludzie strasznie sie tym podniecaja, a to poprostu duzy grub, taki wiekszy
cmentaz, naprawde, daruj sobie Agre i jedz do Vrindavan. Zawsze mozesz tez
probowac stopu. Ja bez problemu dojechalem do Agry w 2h (50km) nic nie
placac. Niestety w tamtej czesci swiata, podrozuje sie bardzo wolno, ale
praktycznmie nie czekalem na okazje.
Za bilet wstepu do Taj Mehal (nie jest wcale takie duze) zaplacisz 750
rupi!!! To jest 16$, dla porownania hindusi placa 20 rupi. I gdzie
sprawiedliwosc. Dlatego ja, podobnie jak wielu mniej zamoznych turystow z
calego swiata obszedlem sobie Taj Mehal z zewnatrz (w sumie prawie to
samo).
Przed wejsciem beda was zaczepiac naganiacze i proponowac, ze oprowadza i
pokaza Tej z zewnatrz za 50 rupi. Przed wejsciem jest cloak room, gdzie
mozesz zostawic w depozycie (free) swoj bagaz. Tam tez zaproponuja, ze cie
oprowadza za kase. Daruj sobie, idz dookola przez Park. W razie czego pytaj
sie o mala swiatynie Laxmi Narayan usytulowana na pagorku. Jak ja
obejdziesz
to z drugiej strony rozposciera sie Jamuna (jedna z 2 glownych rzek Indii),
ja tam spotkalem przy ghatah ceremonie pogrzebowa i palenie zwlok, co bylo
znacznie ciekawsze od Taj. Dalej kierujesz sie w prawo i idziesz wzdluz
Jamuny (spory smietnik i scieki i jedna wielka latryna jak w calych Indiach
:)) obok krow, bawolow lezacych w blocie i pastuchow chowajacych sie w
cieniu drzew jakies 200-300m i dochodzisz do Taj Mehal od strony rzeki (to
najciekawsza elewacja jaka mozesz zobaczyc) i obchodzisz troche budynek w
sumie zabawa na 1/2h. Sam musisz sobiue odpowiedziec czy warto??
, Red
> Fortu i innych ciekawych i wartych zobaczenia zabytkow.
Red Ford w New Delhi nazywany przez Hindusow Lal Quil, to tez nie jest
jakas
specjalna atrakcja w dzien zaplacisz za wstep 200 rupi, ale po 18:00 na
godzine przed zamknieciem wpuszczaja wszystkich za 20-30 rupi, wiec idz tam
wieczorem i zobacz sobie zachod slonca w starym Delhi. Blisko jest tez
dobrze znany Jama Masjit i znowusz wielka lipa, a za wejscie z aparatem
bedziesz musial zaplacic 100 rupi, wiec lepiej dobrze go schowaj i sie nie
przyznawaj, ze taowy posiadasz.
Przy Lal Qil i na Chandra Chawok znajduje sie ogromny targ, gdzie kupisz
prawie wszystko i to dosc tanio, ale jakosc jest taka, ze np. buty smialo
mozna okreslic jako jednorazowe. Nie wiecej jak 500m od Red Ford na Chandra
Chawok znajduje sie Sis Gunj Gurdvara (Sikhijska swiatynia), gdzie zjesz za
darmo, a jak dobrze zagadasz, to i spanie przez 3 dni bedizesz mial za
darmo.
. uff to taki mega
> skrot.
W miesiac czasu to naprawde wiele nie zobaczysz. Radze dobrze ci sie
zastanowic co chcesz zobaczyc, zeby nie marnowac czasu i pieniedzy, skoro
masz tylko miesiac.
Zawsze szacowalem taki wlasnie miesieczny pobyt na 1000$ i to wcale
> nie w luksusach, wiec albo bylem/jestem w bledzie, albo sie nie
rozumiemy.
Jeszcze raz pisze... Wszystko zalezy od ciebie. Ja wydalem przez 2 tygodnie
nie wiecej jak 47$, ale nigdy nie bralem w Indiach hotelu. Pierwsze 3 dni
spedzilem w Amritsar w gurdvarze za free (maja tam fajne dormitorium i
zatrzymuje sie tam wielu ludzi z roznych krajow). Mozna zobaczyc Zlota
Swiatynie i porobic sporo fajnych zdjec, ale 1 dzien w zupelnosci
wystarczy.
Jak chcesz to pytaj w Office Center o Mamaji, to powie ci troche o religi i
zwyczajach sikhow. Ja spedzilem tam 3 dni, bo dopadla mnie wycienczajaca
biegunka i pozatym musialem troche odpoczac po 2 tygodniach podrozy. W
komplexie (takie male miasto wewnatrz miasta) jest tez za jedyne 50 rupi
(chyba najtamniej w calych Indiach) za dobe hotel tak czysty, ze niemal tej
klasy co Sheraton czy Radisson.jedna noc jechalem do Delhi, 5 nocy
spedzilem
w ashramie we Vrindavan, jezdzac po okolicy (tez za darmo), a pozniej w 2
gurdvarach po 2 dni w New Delhi na Bangla Sahib i w Delhi w opisanym juz
wczesniej Sis Gunj. Przy okazji mialem zadarmo zarcie i plcilem tylko jak
chcialem sobmie cos dokupic na ulicy, np. zeby sprobowac jakis ciekawych
wynalazkow kuchni indyjskiej (dokla, samosy, dzelabi, napoj z owocow bal,
etc.). Powtarzam raz jeszcze nie akceptuj pierwszej ceny, prawie zawsze
bedzie ona wyzsza 2 razy niz dla hindusow, czesto krzycza 10 rupi jak widza
bialego, ale dla nich to sporo kasy. Ja czesto robiem tak, ze jak
widzialem, ze jakis hindus cos kupuje to pytalem sie go ile za to placi i
zaraz powtarzalem cene sprzedawcy, chcial nie chcial, musial sprzedac za te
same pieniadze. Sporo tez kosztuja riksze. Motoriksze sa znacznie tansze
jak
jest tam juz kilku ludzi w srodku, ale wtedy jest bardzo ciasno, a mozesz
byc pewien, ze podrodze jeszcze kilku wsiadzie. Najlepiej jest pytac sie
hindusow jaki city bus tam jezdzi i upierac sie, ze nie chcesz jechac
riksza. Za autobus placisz w zaleznosci od dystansu od 2 do 10 rupi. Ale za
10 to przejedziesz juz prawie cale miasto, a z reguly placi sie 5 rupi.
Gdyby jednak sprzedawca biletow w autobusie chcial zaduzo lub nie chcial ci
wydac reszty, to powiedz stanowczo, ze chcesz z powrotem swoje pieniadze i
wysiadasz, wtedy on szybko zmieni zdanie i sprzeda ci bile nie drozej niz
za
5 rupi. W autobusie przewaznie hindusi ustapia ci miejsca, bo jestes bialy,
a jak nie to przynajmniej kierowca znajdzie dla ciebie miejsce kolo siebie
lub przynajmniej twojego plecaka, zeby bylo ci wygodniej.
Ostatnia noc spedzilem na lotnisku, ale to wszystko zalezy od tego kiedy
masz samolot.
Komunikacja jest raczej tania. Najtansza jest w pociagach economy class.
Np.
z Agry do New Delhi placilem 69 rupi (do Mathury z New Delhi 64 rupie), ale
warunki jak dla swin i jak nie zrobiles 24h wczesniej rezerwacji, to nie
masz m,iejsca do siedzenia, a jedzie sie dlugo te 200km, jechalem 5 godzin.
Dla bardziej wrazliwych wiecej miejsca jest w sleepers, ale tu bilet
drozszy
o jakies 92 rupie, a w first class jeszcze conajmniej 2 razy drozszy.
Wode mozesz pic jak hindusi z kranow na ulicy lub lepiej z jednego z wielu
miejsc na ulicy gdzie masz zimna wode pitna dostepna za darmo. Jezeli
samkuje odrazajaco, to poprostu jej nie pij. Jezeli bedziesz kupowal wode
butelkowana (jak wiekszosc zachodnic turystow), to placisz 12 rup za 1-1.5
litra, wiec dziennie wydajesz 50-60 rupi extra. Wybor nalezy do ciebie, ale
woda sie raczej mniczym nie zarazisz, chyba ze w rejonie jest akurat jakas
epidemia, ale prawdopodobienstwo jest male.
> Nie mniej wydawalo mi sie ze 400$ po zaplaceniu tego cholernego biletu,
> wcale nie jest tak znow duzo. Mimo wszystko jestem takze mile zaskoczony
> Twoja opinia, bo szczerze to wlasnie koszta sa przyczyna opozniania
mojego
> wyjazdu.
>
> Pozdrawiam serdecznie
> Darek
>
>
Rowniez pozdrawiam i zycze udanego wyjazdu.
Wiecej info na priva.
Acha jezeli jedziesz we dwoch to bedzie taniej z noclegami, bo przewaznie
dostajesz pokoj 2.
pozdrawiam,
Maciek (Speedy)
* Sims: Zwierzaki: tylko 73.99 pln
* www.e-pasaz.pl/x_C_I__P_711466.html?skad=listy
* E-PASAZ.PL - e-pasaz.pl/?skad=listy - Kupuj i zarabiaj !
Data: 2003-05-16 13:05:27
Temat: Nepal, polnocne Indie - jak zaplanowac?
Nadawca: 
>Wode mozesz pic jak hindusi z kranow na ulicy lub lepiej z jednego z wielu
>miejsc na ulicy gdzie masz zimna wode pitna dostepna za darmo. Jezeli
>samkuje odrazajaco, to poprostu jej nie pij. Jezeli bedziesz kupowal wode
>butelkowana (jak wiekszosc zachodnic turystow), to placisz 12 rup za 1-1.5
>litra, wiec dziennie wydajesz 50-60 rupi extra. Wybor nalezy do ciebie,
ale
>woda sie raczej mniczym nie zarazisz, chyba ze w rejonie jest akurat jakas
>epidemia, ale prawdopodobienstwo jest male.
skad ta pewnosc? szczerze radze odwiedzic pierwsza lepsz klinike lub
labolatorium gdzie robia nawet standardowe testy na ameby. Nie chcialabym
Cie martwic, ale masz wielkie szanse na to ze juz jestes gospodarzem
takiej malej.
Ludzie, picie wody w Indiach to nie kwestia 60 rupii ekstra dziennie, ale
zdrowia i bardzo czesto zycia. A takie gadki ze prawdopodobienstwo jest
male, swiadcza jedynie o nieznajomosci tematu - z calym szacunkiem
pozdrawiam
malaga
* Peugeot 206 WRC 2000: tylko 52.70 pln
* www.e-pasaz.pl/x_C_I__P_5510775.html?skad=listy
* E-PASAZ.PL - e-pasaz.pl/?skad=listy - Kupuj i zarabiaj !
Data: 2003-05-16 15:09:29
Temat: Nepal, polnocne Indie - jak zaplanowac?
Nadawca: 
Z ameba czy bez czuje sie swietnie. Istmnieje jedynie kwestia zatrucia
pokarmowego, ale - i tu powoluje sie na autorytet autora "Podrozuj
bezpiecznie" dr Rehlisa (doktora medycyny i specjaliste od chorob
tropikalnych) - zatrucie pokaremowe wynikajace z picia plynow jest bardzo
malo prawdopodobne i zdaza sie niezmiernie rzadko. Przewaznie zatrucie
pokarmowe lub biegunka jest wynikiem sporzywania posilkow w brudnych
miejscach lub brudnymi rekoma, naczyniami, etc. czy tez posilkow ktore byly
w taki wlasnie sposob przygotowywane, co w Azji jest powszechne. Zeby
jeszcze powiedziec ze taka woda naprawde jest malo szkodliwa, dodam ze idac
w slady miejscowych hindusow pilem rowniez (i to calkiem spore ilosci) wody
ze swietego jeziora w Amritsar i wode z malych basenow w ktorych hindusi
plucza stopy przed wejsciem do swiatyni. Dla tych ktorzy nie byli w
Indiach - duza czesc ludzi chodzi po ulicach boso.
Speedy
Data: 2003-05-16 15:22:41
Temat: Nepal, polnocne Indie - jak zaplanowac?
Nadawca: 
Data: 2003-05-16 21:13:13
Temat: Nepal, polnocne Indie - jak zaplanowac?
Nadawca: 
Data: 2003-05-16 21:30:24
Temat: Nepal, polnocne Indie - jak zaplanowac?
Nadawca: 
Data: 2003-05-19 09:38:43
Temat: Nepal, polnocne Indie - jak zaplanowac?
Nadawca: 
> Dlatego droga ladowa przy kosztach wiz nie jest konkrencyjna cenowo.
I tu sie Jacek bardzo mylisz!
Wizy faktycznie sa bardzo drogie, a na miejscu okazaly sie drozsze niz w
kraju. Dla przykladu pakistanska 43$ tranzyt, a w kraju za dokladnie taka
sama placilem 17-18$. Taniej byla tylko wiza chinska ok. 33$ i 4 dni
robocze
czekania i wiza afganska 15 dniowy tranzyt za 30$ (2 dni czekania). Mimo to
podroz ladem jest znacznie tansza. Ja wydalem 72$ za transport i 74$ za
wizy, wiec niecale 150$ w jedna strone. 300$ +/- 50$ w obie i ty myslisz,
ze
znajdziesz za te pieniadze bilet lotniczy. Poza tym lecac samolotem nic nie
zobaczysz. Jedyna korzysc, to to ze wygodnie i szybko znajdziesz sie na
miejscu. Na tym wygodnie to akurat mi tak strasznie by nie zalezalo, ale
czasami faktycznie brakuje czasu zeby jechac ladem. Mimo wszystko
polecam!!!
Mam pytanie czy jechales kiedys Jacek ladem kilka tys. km?
>
> > taj mahal, to lipa!
> > Ludzie strasznie sie tym podniecaja, a to poprostu duzy grub, taki
wiekszy
>
> Generalnie Himalaje to takie wieksze Tatry, a jednak ludzie tam jezdza.
No, tu pozwole sobie nie zgodzic sie z toba. Gory naprawde sa bardzo
rozne... tego nie da sie postawic na tym samym poziomie co jakis budynek.
> Taj Mahal jest przepiekny i obok Fathepur Sikri, Kajuraho stanowi jedna z
> trzech najpiekniejszych miejsc
> w Indiach. Oczywiscie mozna miec rozne gusta, ale zeby cos ocenic trzeba
to
> zobaczyc z bliska, a nie tylko zzza plotu.
Dokladnie. Mozna miec rozne gusta... ale widzisz, to nie jest tylko moja
opinia, ale rowniez ludzi, ktorzy widzieli to miejsce "nie tylko zzza
plotu".
Jak ktos ma duzo czasu (i kasy!!!) to moze zwiedzic tysiace takich miejsc w
Indiach, ale jak mialbym wybierac, to z pewnoscia nie zaliczylbym tego
miejsca ani do najpiekniejszych, ani najciekawszych miejsc w Indiach, a juz
napewno nie do moich ulubionych. Jedyna konkurencja w ktorej Taj Mehal
moglby wygrac to chyba "NAJDROZSZE" miejsca w Indiach. :(
> Dla mnie wydawac kilkaset $, a potem nie zobaczyc takiego miejsca to
> glupota.
>
nie bede tego komentowal...
> > Red Ford w New Delhi nazywany przez Hindusow Lal Quil, to tez nie jest
> jakas
>
> Tu sie zupelnie zgadzam. Przepiekny jest czerwony fort w Lahore, a
calkiem
> niczego sobie ten w Agrze - znacznie lepszy niz
> ten w Delhi.
No, tu masz racje. Lahore jest bardzo pieknym miastem. To chyba najbardziej
"Indyjskie" miasto Pakistanu. Arhitektura, zabytki, kultura... nawet
pakistanczycy mowia, ze to "kulturalne serce Pakistanu". Szkoda tylko, ze
taki tam smietnik - mniej-wiecej 10x wiekszy niz w Indiach.
A w Agrze do fortu z Taj Mehal jest bardzo blisko i z pod Taj jezdzi tam
bezplatny dla obcokrajowcow autobusik. Mila obsluga udzieli informacji, jak
dojechac do dworca, czy gdzie potrzeba - uniknie sie w ten sposob kirowcow
riksz i innych naciagaczy, od ktorych ciezko sie odpedzic.
>
> Jest dosc duze prawdopodobienstwo zarazenia ameba - filtry stosowane w
> takich miejscach maja zbyt duze oczka
> i przepuszczaja ameby.
....jakie "filtry"???? Oczym ty mowisz????
pozdrawiam,
Speedy
* "Od Kalahari do Kamczatki": tylko 24.00 pln
* www.e-pasaz.pl/x_C_I__P_3211546.html?skad=listy
* E-PASAZ.PL - e-pasaz.pl/?skad=listy - Kupuj i zarabiaj !
Data: 2003-05-19 20:12:16
Temat: Nepal, polnocne Indie - jak zaplanowac?
Nadawca: 
|