|
Data: 2002-04-15 20:56:59
Temat: Utrata glosu
Nadawca: 
Pewnego dnia obudzilem sie i stwierdzilem iz stracilem glos... na poczatku
nie przerazilem sie--lec po pewnym czasie cos zaczelo siewe mnie
niepokoic--- utrata jego jednak stala sie przyczyna tracenia siebie
...Niknalem z kazdym dnie m swiadomoscia, by nagle stwierdzic iz urojeniem
jest Ten swiat...
- Kurwa-powiedzialem , i nie bedac az taki omylny wszedlem jescze
glebiej --- jakoby na przestrzal...
Czy jestem czy nie, do tej pory nie jestem nazbyt pewien...
Data: 2002-04-15 21:16:08
Temat: Utrata glosu
Nadawca: 
Uzytkownik humanos napisal:
>Pewnego dnia obudzilem sie i stwierdzilem iz stracilem glos... na poczatku
>nie przerazilem sie--lec po pewnym czasie cos zaczelo siewe mnie
>niepokoic--- utrata jego jednak stala sie przyczyna tracenia siebie
>...Niknalem z kazdym dnie m swiadomoscia, by nagle stwierdzic iz urojeniem
>jest Ten swiat...
>- Kurwa-powiedzialem , i nie bedac az taki omylny wszedlem jescze
>glebiej --- jakoby na przestrzal...
>Czy jestem czy nie, do tej pory nie jestem nazbyt pewien...
>
Hmmm... a ze mna to jest tak, ze dla siebie jestem urojeniem a dla reszty
swiata zludzeniem optycznym. Tylko dla jednego czlowieka Jestem Naprawde.
Dotykiem, zapachem, smakiem i glosem. Ale moje patrzydla (ktore on akurat
widzi jako oczy koloru sniacego) sa tylko Polprawda. Sprytnie sobie to
wszystko ulozylam, nieprawdaz? (no pewnie, ze nieprawdaz, przeciez mnie tu
nie ma!)
Data: 2002-04-15 21:58:27
Temat: Utrata glosu
Nadawca: 
Hmmm... a ze mna to jest tak, ze dla siebie jestem urojeniem a dla reszty
swiata zludzeniem optycznym. Tylko dla jednego czlowieka Jestem Naprawde.
Dotykiem, zapachem, smakiem i glosem. Ale moje patrzydla (ktore on akurat
widzi jako oczy koloru sniacego) sa tylko Polprawda. Sprytnie sobie to
wszystko ulozylam, nieprawdaz? (no pewnie, ze nieprawdaz, przeciez mnie tu
nie ma!)
Poprzez wiec kogos jedynie sie ,choc niecalkowicie stajesz... Czy sobie
ulozylas? hM..Gdy sie juz pyta o swoje istnienie, czy mozna nazwac to
ulozeniem- Ja jestem, poza Ukladem, poza tyme wejsciem w obraz swiata, gdyz
Spoza, i tylko soba sierozpedzam w istnienie- ..jESTES, jESTES, ...choc na
sile nikogo nie bede przekonywal, czy naprawdistnieje, gdyz moze za chwile
sie ukazac , iz zniknie jakoby dymem byl, z trybularzy Chwili...
Coz z tego--nawet wtedy istnieje...
Hm...Jestes zmyslem wiec, o Tak -to wiele...
Ibn
|