|
Data: 2005-05-08 14:06:25
Temat: Moralnosc jest luksusem?
Nadawca: 
Witam
temat, ktory mi sie nasunal, jest egzystencjalny- dla mnie ostatnio
wazny- bo moje rozmyslania wlasnie na
takowe manowce wchodza. Podpowiem, ze zrodlem tego tematu jest
glownie doswiadczenie obozow
koncentracyjnych, ktore moim zdaniem doskonale obrazuje siatke
zaleznosci miedzyludzkich. Tak to jest-
interesuja mnie sytuacje skrajne, graniczne, bo to one zawieraja
prawde o czlowieku, gdy obnazy sie on ze
wszystkich podporek, ktore sobie wytworzyl.
CZY MORALNOSC JEST LUKSUSEM???? Na, ktory niewielu moze sobie
pozwolic.....
Wydawac by sie moglo, ze czlowiek moze byc czlowiekiem tylko w
ludzkich warunkach. Natomiast jesli
warunki sa nieludzkie i chcemy zachowac sie jak czlowiek jestesmy
skazani na smierc. Byc moze
zachowanie ludzkie moze zostac tylko zaadresowane do czlowieka-
jesli otoczeni jestesmy przez
zezwierzeconych ludzi, musimy zachowywac sie tak jak oni i moze
wtedy nasze zezwierzecone
postepowanie jest usprawiedliwione- jednak w konsekwencji tracimy
juz na zawsze czlowieczenstwo,
ktorym do niedawna moglismy sie szczycic.
Jesli przeniesc to na realia naszych czasow- powiem w ten sposob,
jak okreslic czy nasze warunki
bytowania sa ludzkie??? czy to nalezy do naszej indywidualnej
oceny?? Czy tez mozemy robic wszystko,
bo zawsze warunki sa nieludzkie??? dlaczego ??? Swiat niestety jako
zrodlo cierpien jest nieludzki
(choroby, katastrofy, dzialanie zle innego czlowieka)- czujemy, ze
nie przynalezymy do tego swiata- tak
samo wartosci sa z innego swiata niz ten- czy w takim razie maja
racje bytu?? Mozliwe, ze postepujac
moralnie jestesmy skazani na smierc albo powolna agonie - w swiecie,
ktory ich nie respektuje- bo jest
zwierzecy..... Co w takim razie- czy wszystko jest dozwolone-
zwierzetom w swiecie zwierzecym. Czy
jestesmy ludzmi, ale w takim razie nie bedzie tutaj dla nas miejsca,
bo swiat nie bedzie tolerowal
takiego odstepstwa od regul.....
pozdrawiam
GED
* Blokada drzwi: tylko 5.90 pln
* www.e-pasaz.pl/x_C_I__P_12010396.html?skad=listy
* E-PASAZ.PL - e-pasaz.pl/?skad=listy - Kupuj i zarabiaj !
Data: 2005-05-08 15:55:59
Temat: Moralnosc jest luksusem?
Nadawca: 
Moralnosc nie jest luksusem. W moim odczuciu jest ona obowiazkiem i ciezka
praca. Zalezy tez, jak rozumie sie termin „luksus”. Jesli (tak
jak ja) jako zbytek i przepych, to moralnosc nie moze nim byc. Jesli
postepuje moralnie tylko dlatego, ze zyje w komfortowych warunkach i nie
wymaga to ode mnie zadnego wysilku, to, za przeproszeniem, dupa a nie
moralnosc! Moralnosc, tak jak ja ja rozumiem, jest ciaglym przezwyciezaniem
siebie. Czyli zdecydowanie nie luksusem.
Czlowiek jest czlowiekiem. Niezaleznie od warunkow, w jakich funkcjonuje.
Fakt, bardzo latwo go zlamac, ale nawet w najciezszych warunkach zawsze
znajdzie sie ktos, kto postepuje zgodnie z zasadami etyki (ktora rozumiem
tutaj jako ogolne zasady czlowieczenstwa, bo przez wieki wytworzylo sie od
groma i troche roznych „etyk”)
Dla mnie moralnosc jest zwiazana z duma z bycia czlowiekiem.
Ewa
Ps. Ponoc jakas ankietka tu krazyla, wiec teraz nadrobie zaleglosci:
Ewa, 20, Bielsko – Biala, wlacze sie do dyskusji zawsze, kiedy tylko
zainteresuje mnie temat i pozwoli mi na to czas.
Pozdrawiam!
* NETCAR Opony zimowe, opony letnie, felgi
Data: 2005-05-11 18:10:22
Temat: Moralnosc jest luksusem?
Nadawca: 
> CZY MORALNOSC JEST LUKSUSEM???? Na, ktory niewielu moze sobie
> pozwolic.....
Moim zdaniem moralnosc nie jest zalezna od tego, czy mozemy, czy nie sobie
na nia pozwolic.
Moralnosc jako zachowanie zgodne z pewnymi prawami (z etyka, religia itp.)
moze byc rozna, w zaleznosci od okolicznosci (spolecznosci).
Jesli jednak pod moralnosc podepne rowniez humanitaryzm, wtedy zachowania
skrajne, w kontekscie obozow koncentracyjnych uznam za niemoralne.
O sytuacjach skrajnych trudno jest mowic. Poniewaz sa to wlasnie skrajne
sytuacje, nie zdarzajace sie czesto, a wlasciwie rzadko sie zdarzajace,
trudno ocenic je obiektywnie (uogolniajac).
Pojecie moralnosci zmienia sie wraz z rozwojem (upadkiem?) cywilizacji.
Mysle, ze istnieje cos takiego jak moralnosc takze i w dzisiejszych
czasach.
A czy jest ona luksusem? Nie traktowalabym tego w ten sposob. Czy luksusem
jest jazda z predkoscia ograniczona przepisami?
Akurat moralnosc, jako zestaw praw i regul, pozwalajacych na istnienie
spolecznosci ludzkich, nie jest zadnym luksusem.
Jesli zdefiniujesz moralnosc bardzo wysoko (duchowo, religijnie,
humanitarnie itp...), wtedy zycie w dniu dzisiejszym wedle tych zasad
mogloby byc dostepne tylko jakiejs tam grupie osob w ten, czy inny sposob
uprzywilejowanych.
Tak, czy inaczej, wiele zalezy od definicji...
* Lamiglowki Dla Dzieci czesc 2: tylko 26.90 pln
* www.e-pasaz.pl/x_C_I__P_713553.html?skad=listy
* E-PASAZ.PL - e-pasaz.pl/?skad=listy - Kupuj i zarabiaj !
Data: 2005-05-11 20:06:05
Temat: Moralnosc jest luksusem?
Nadawca: 
Powiem w ten sposob:
Moim zdaniem z sytuacji skrajnych, mozna sie wiele nauczyc- bo to
one odslaniaja czlowieka- nie jest w stanie on wtedy robic dobrej
miny do zlej gry, ani tez w jakis sposob zwodzic obserwatora. W
sytuacjach skrajnych ukazujemy nasza nature- nierzadko zwierzeca,
gdy ona akurat dominuje w naszym przypadku. Natomiast, gdy przewaza
w nas jednak pierwiastek ludzki, w sytuacji skrajnej okazemy sie
czlowiekiem- czyli w wiekszosci przypadkow skazemy samych siebie na
smierc.
Mozemy mowic o idei moralnosci, ktora stoi niewzruszenie, niezalezna
od naszego zachowania. Ale ja tutaj chce powiedziec o warunkach,
ktore nie sprzyjaja moralnosci, a czasami ja uniemozliwiaja- vide
obozy koncentracyjne. Ja nie usprawiedliwiam mordercow, ale czy
nalezy usprawiedliwic zachowania ofiar, ktore moglyby zrobic
wszystko za kawalek jedzenia. Moge usprawiedliwic, ale dlaczego???
Bo warunki byly nieludzkie. W rzeczywistosci nie grozi nam sytuacja
obozowa- ale nadal warunki jakie mamy tutaj na ziemi sa nieludzkie:
Choroby
Cierpienie
Brak srodkow, aby osiagnac nasze pragnienia
Katastrofy
Ucisk i stres spowodowany dzialaniem innych
nasza niedoskonalosc
itp.
sama natura-swiat jest wrogi moralnosci- bo ona jest dla niej
sztucznym tworem- w naturze panuje prawo dzungli- czlowiek jest we
swiecie obcy i tworzy kulture,swiat ducha, w ktorym czuje sie
bezpieczny- tutaj moze bez problemu realizowac moralnosc- jednak
zawsze znajdzie sie jakis barbarzynca w ogrodzie, ktory burzy uklad,
czasami jest on w nas
"Czy luksusem jest jazda z predkoscia ograniczona przepisami?"
mozliwe, ze jest luksusem, jesli gdy tylko zwalniasz do 60 trabia na
Ciebie z tylu, a zwlaszcza jesli za Toba jedzie Twoj szef i grozi ci
zwolnieniem z pracy, jesli nie przyspieszysz (moze masz rodzine i co
wtedy??), a na koniec przyklejaja Ci naklejke POWOLNIAK co powoduje
ze nikt cie nie szanuje :-)) to sie zdarza tu i teraz...
Co ja chce powiedziec???
Moralnosc jest czyms elitarnym, bo aby ja realizowac dokladnie i
sumiennie, bez zadnych ustepstw na korzysc utrzymania w dobrej
kondycji naszej egzystencji, trzeba zgodzic sie na cierpienie i
obumieranie kolejnych etapow naszego zycia- co konczy sie etapem
ostatecznym- smiercia fizyczna...
wszystko to brzmi pesymistycznie, gdyby nie to ze samo postepowanie
moralne, chociaz naznaczone cierpieniem- daje nam czlowieczenstwo -
czyli to co moze byc dla nas najlepsze i to czlowieczenstwo daje nam
szczescie.
* Zestaw kol z oponami Evo-Radial (4 szt.) do modeli RC: tylko 77.70 pln
* www.e-pasaz.pl/x_C_I__P_5511831.html?skad=listy
* E-PASAZ.PL - e-pasaz.pl/?skad=listy - Kupuj i zarabiaj !
Data: 2005-05-13 09:55:19
Temat: Moralnosc jest luksusem?
Nadawca: 
Mysle, ze moralnosc nie jest kwestia, nad ktora wypada sie zastanawiac w
kategoriach mozna / nie mozna sobie na pozwolic. My MUSIMY byc moralni. I
wszelki relatywizm czy stopniowanie moralnosci w zaleznosci od warunkow,
uwazam za niebezpieczne.
Abigail napisala, ze moralnosc moze byc rozna w zaleznosci od warunkow.
Mysle, ze moralnosc zawsze jest ta sama. inne sa tylko jej przejawy. Pisala
tez, ze „Pojecie moralnosci zmienia sie wraz z rozwojem (upadkiem?)
cywilizacji.” Wydaje mi sie, ze to wlasnie upadek moralnosci, coraz
wieksza swoboda w interpretowaniu jej praw, prowadzi do zmian (czy upadku)
cywilizacji.
Jeszcze jedna kwestia, ktora mi sie nasunela. Czy mozna utozsamic zycie
moralne z zyciem wg narzuconych praw i regul? Zyc moralnie jedynie ze
strachu przed konsekwencjami...? Nie podoba mi sie to! Mysle, ze trzeba zyc
moralnie WBREW zasadom panujacym na tym swiecie. I tu nawiaze do
„sytuacji skrajnych”. Czy w obozach koncentracyjnych, gdzie by
przezyc, trzeba bylo postepowac niemoralnie – donosic, krasc, zabijac
stosowanie sie do tego bylo moralne? Nie! Mozemy to do pewnego stopnia
tlumaczyc, usprawiedliwiac, ale nie uznac za moralnie poprawne!
Ewa
Ps. Abi, piszesz, ze wiele zalezy od definicji. Kto ma je ustalac...?
* Bob Budowniczy: Bob buduje park: tylko 46.99 pln
* www.e-pasaz.pl/x_C_I__P_712064.html?skad=listy
* E-PASAZ.PL - e-pasaz.pl/?skad=listy - Kupuj i zarabiaj !
Data: 2005-05-13 10:26:39
Temat: Moralnosc jest luksusem?
Nadawca: 
Znalazlam w wikipedii definicje morolanosci, jako zbioru zasad etycznych
(etyka swiecka i religijna). W ogole polazilam troche po necie i w sciagach
roznego rodzaju, jedyna definicja jaka jest to wlasnie definicja moralnosci
jako postepowania zgodnie z zasadami, prawami zwiazanymi z etyka i
religia....
Dlaczego uwazam, ze moralnosc jest rozna w zaleznosci od okolicznosci
(warunkow), czy czasow?
Moralnosc moze byc rozumiana, jako pewien sposob zachowania sie w roznych
sytuacjach (niekoniecznie, jako postawa duchowa, czy intelektualna) I tak
np. niemoralne bylo przebywanie w skapym stroju (np. w towarzystwie
dzieci),
dzisiaj nikt nie powie, ze chodzenie w stroju kapielowym (a nawet dla
niektorych nago) przy dzieciach jest niemoralne.
Czy ta zmiana zachowania i postrzegania co jest, a co nie jest moralne,
jest
rowna zmianie w przejawianiu sie moralnosci (o czym pisze Ewa)?
Czy "zasady na tym swiecie" sa rowne zasadom, dzieki ktorym wiemy co jest,
a
co nie jest moralne? Ewa mowi, ze nie, ze wrecz przeciwnie... Lamanie tych
"zasad", moze nie tyle ogolnie przyjetych, co majacym ogolnospoleczne
przyzwolenie (jak prawie przymus przekraczania dozwolonej predkosci (ad.
Ged)), ma byc rownoznaczne z zachowaniem moralnosci?
Zgadzam sie, ze okolicznosci moga uspierwidliwic (do pewnego stopnia)
zachowania niemoralne (ad. obozy), ale to nadal sa zachowania niemoralne...
Generalnie jednak uwazam, za buddyzmem, ze wszystkie te zasady (w
chrzescijanstwie m.in. 10 przykazan, w buddyzmie m.in. 10 wskazan),
stanowia
swego rodzaju proteze, gdyz na pewnym etapie rozwoju duchowego, moralnosc
dzieje sie sama przez sie...
Ale tego chyba ten temat nie dotyczy...
pozdrawiam cieplej dzisiaj, abigail
* Peugeot 206 WRC 2000: tylko 52.70 pln
* www.e-pasaz.pl/x_C_I__P_5510775.html?skad=listy
* E-PASAZ.PL - e-pasaz.pl/?skad=listy - Kupuj i zarabiaj !
Data: 2005-05-13 10:42:47
Temat: Moralnosc jest luksusem?
Nadawca: 
>W rzeczywistosci nie grozi nam sytuacja
> obozowa- ale nadal warunki jakie mamy tutaj na ziemi sa nieludzkie:
> Choroby, Cierpienie, Brak srodkow, aby osiagnac nasze pragnienia,
Katastrofy, Ucisk i stres spowodowany dzialaniem innych, nasza
niedoskonalosc, itp.
To sa wlasnie ludzki warunki. To sa warunki w jakich zyja ludzie. I sa jak
najbardziej ludzkie.
> sama natura-swiat jest wrogi moralnosci- bo ona jest dla niej sztucznym
tworem- w naturze panuje prawo dzungli
Faktycznie mozna by moralnosc postrzegac jako twor obcy naturze. Jednakze z
drugiej strony, nijak nie moge sie zgodzic, jakoby moralnosc ludzka, miala
byc w czymkolwiek "lepsza" od naturalnego "prawa dzungli". Zreszta jest to
tak wielkie uogolnienie i uproszczenie, ze w ogole nie powinno sie uzywac
takiego sformulowania odnosnie do swiata zwierzat w ogole.
Istnieje wiele zachowan, w roznych spolecznosciach zwierzecych, dajacych
swiadectwo istnienia swego rodzaju "moralnosci", albo inaczej "zasad". Nie
wiem, czy sluszne jest oddzielanie czlowieka od zwierzat. I traktowanie
jako
zupelnie innej istoty, nie podlegajacej jakoby tym samym prawom, (i
cyklom),
jakimi rzadzi sie swiat zwierzat.
> Moralnosc jest czyms elitarnym, bo aby ja realizowac dokladnie i
> sumiennie, bez zadnych ustepstw na korzysc utrzymania w dobrej
> kondycji naszej egzystencji, trzeba zgodzic sie na cierpienie i
> itd...
Chyba nie rozumiem, co chciales powiedziec...
Na cierpienie, przemijanie i smierc trzeba sie zgodzic niezaleznie od
moralnosci. One poprostu sa.
I postepowanie moralne w zaden sposob tego nie ulatwia. Moralnosc jako
taka,
nie jest ani wyjasnieniem, ani wytlumaczeniem cyklu zycia. I jakos tak
naprawde ciezko byloby mi przyznac, ze moralnosc, albo cokolwiek innego
daje
mi czlowieczenstwo. Moze jestem niedorozwinieta, ale dla mnie nie ma
zadnego
plusa, w tym, ze jestem czlowiekiem, nie ma to dla mnie jakiegos
nadrzednego
znaczenia. Zakladam, ze bycie czlowiekiem, jest tylko jakims tam etapem
przejsciowym (poprzednim bylo zwierze), i jak na kazdym etapie jest tu cos
do zrobienia, a zasady moralne ulatwiaja trzymanie sie jakiejs tam "lini
prostej". I tyle.
wiosennie, abigail
* karta pamieci IMRO CF Compact Flash: tylko 90.00 pln
* www.e-pasaz.pl/x_C_I__P_14214730.html?skad=listy
* E-PASAZ.PL - e-pasaz.pl/?skad=listy - Kupuj i zarabiaj !
Data: 2005-05-15 13:59:34
Temat: Moralnosc jest luksusem?
Nadawca: 
Abigail za Wikipedia podaje definicje moralnosci jako >postepowania zgodnie
z zasadami, prawami zwiazanymi z etyka i religia< Zgadzam sie z takim
pojmowaniem tej kwestii. Ale we wczesniejszym mailu zrownala zasady etyczne
z zasadami ruchu drogowego, co mocno mi zazgrzytalo.
Kiedys niemoralne bylo chodzenie przy dzieciach w stroju kapielowym. Dzis
jest to w porzadku i nikogo nie szokuje. Ok., ale czy zakaz etyczny brzmi:
Nie chodz przy dzieciach w bikini czy raczej Nie gorsz dzieci? Wydaje mi
sie, ze to drugie... Zachowaniem niemoralnym bylo i jest nadal gorszenie,
demoralizowanie dzieci. I w tej kwestii nic sie nie zmienilo. Prawo
etycznie pozostaje stale i niezmienne, nastapila tylko zmiana jego
pojmowania, przesuniecie granic.
inny przyklad:
Czy mozna powiedziec, ze czynem niemoralnym jest posiadanie kilku zon, a
jednozenstwo jak najbardziej poprawnym zachowaniem? Tak, ale tylko w naszym
kregu kulturowym, religijnym. W innych kulturach jest to normalne. Dlatego
zasada etyczna powinna wg mnie brzmiec: Niemoralnym jest lamanie zasad
religii, ktora sie wyznaje. I znow: Prawo jest jedno i niezmienne, a jego
realizacja rozna.
W naszej kulturze czynem moralnie niedopuszczalnym jest zabijanie slabych,
kalekich niemowlat. W innych spolecznosciach, bardziej prymitywnych (choc
nie lubie tego okreslenia) jest to czyn nie tylko zgodny z etyka, ale i
pozadany. Jest realizacja prawa istniejacego w obu kulturach –
dbalosci o dobro wspolnoty, w ktorej sie zyje. My, z racji rozwoju
techniki, medycyny jestesmy w stanie zaopiekowac sie takimi dziecmi,
kultury na nizszym stopniu rozwoju – nie, wiec radza sobie na swoj
sposob.
etc.
Dobro i zlo nie sa dla mnie wartosciami relatywnymi. Czasami trudne do
rozroznienia, sa stale. Inny jest tylko sposob ich realizacji.
Ewa.
Ps. Skojarzyl mi sie wiersz Artura Grabowskiego, z przyjemnoscia podaje go
dalej :)
DOKUMENT
Czarno – biala fotografia sniegu
na wierzcholku haldy.
Trzeba wierzyc
w dwa kolory, nawet
gdyby bylo to techniczne
uproszczenie.
* World of WarCraft: tylko 199.00 pln
* www.e-pasaz.pl/x_C_I__P_713413.html?skad=listy
* E-PASAZ.PL - e-pasaz.pl/?skad=listy - Kupuj i zarabiaj !
|