|
Data: 2003-06-11 08:53:36
Temat: Marilyn Manson -Poznan,Arena 10 czerwiec
Nadawca: 
Witaj tdoe!
Co za upalny byl dzien. Podroz z Bydgoszczy do Poznania zajela nam
godzine dluzej ze wzgledu na obiazdy. Niestety w aucie nie mamy klimy
zatem czulismy sie jak kurczaki z rozna;-)))))
Przed poznanska Arena armia ludzi poprzebieranych jak na diabelsko-gotyckim
odpuscie. Naliczylem z tuzin Mansonowych sobowtorow:-)))) Czulem sie
troszeczke glupio w koszulce "Sun Caged" :-)))
Nareszcie zaczeli wpuszczac. Szlo to opornie, gdyz kazdy musialbyc
przeszukany na tysiac razy.
Z kuplem zainstalowalismy sie w sektorze (siedzacym) na wprost sceny
tuz za konsoleta. Martyna z kolezanka ruszyly na plyte (pozniej tego
pozalowala:-))))
Jako suport gral jakis polski zespol, ktorego nazwy za cholere nie
pamietam. Chyba wystepowali kiedys u Holdysa w MTV. Zagrali w miare
poprawny hard core - nu metal. Dosc fajny cover Madonny. Szybko jednak
skonczyli gdyz publicznosc grzecznie domagala sie Mistrza Ceremonii
skandujac "wypie...ac":-))))
Po godzinnej przerwie (o Bosh, znowu) zaczelo sie..........
Kochani, widzialem na video chyba wszystkie koncerty Marilyna zatem
przygotowany bylem na okreslony show. To co zobaczylem przeszlo moje
NAJSMIELSZE oczekiwania!!!!! Poprzednie koncerty MM nie dorastaly temu
do piet!!!!!
Zatem to nie byl koncert, to mylo misterium, spektakl. Wspaniala
scenografia zmieniajaca sie doslownie co kawelek!!!! Wszystko utrzymane
bylo w klimacie kabaretowo-nazistoskim:-)))) Oczywiscie nie bylo
zadnych hitlerowskich symboli. Wszystko jednak jednoznacznie
wskazywalo na Niemcy lat 30-tych. Po prostu co numer gasly swiatla by
ekipa techniczna (nie wiem jak to zrobili) w oka mgnieniu zmienial
scene nie do poznania. Oczywiscie byl i "damski balet",
ktory to raz byl schizofrenicznymi blizniaczkami, potem
rozneglizowanymi, umundurowanymi tancerkami, nazistoskimi
werblistkami, a potem tazajacymi sie poscenie demonicznymi
striptiserkami:-)))))) ufffffffff
Manson prowadzil misterium w sposob perfekcyjny. Nie wdawal sie w
zbedne konferansjerki. Pojawil sie rowniez w swojej nieco zmienionej
mownicy i podnosniku wynoszacym go pod dach Areny (znanym z ostatniego
dvd). Slynne szczudla zostaly zastapione przez cos co mozna nazwac
przedluzenie rak (pamietacie pierwszy odcinek Koszmaru z ulicy
Wiazowej???:-) W numerze Dope Show nagle spod dachu Areny posypala sie
na publike tona konfetti:-)))) I to wszystko podswietlone nieco
psychodelicznie - efekt murowany.
Zespol w swietnej kondycji, naglosnienie wyborne. MM ogrywal glownie
swoj nowy album . Przy mObscene sie posikalem, pamietacie teledysk?
Wlasnie tak to mniej wiecej wygladalo (lacznie z tancerkami:-)))
Poza tym mozna bylo uslyszec kawalki z Holywood, Mechanical Animals i
dwa z Antichrist Superstar. Niestety koncert trwal tylko godzine
dwadziescia:-(((( Zero bisow. Szkoda, duuuuuuuzy niedosyt.
Jesli chodzi o aspekt muzyczny to bylem oczywiscie na lepszych
koncertach. Jesli chodzi o metalowe widowisko to byla RZECZ JAKIEJ W
ZYCIU NIE WIDZIALEM !!!!!!!! Cudo.
Mam nadzieje, ze ta odslona image'u Marilyna wyjdzie na jakims dvd bo
warto, spektakl wyborny!
Data: 2003-06-11 18:00:38
Temat: Marilyn Manson -Poznan,Arena 10 czerwiec
Nadawca: 
Witaj ddarek,
W Twoim liscie datowanym 11 czerwca 2003 (08:59:10) mozna przeczytac:
d> Co za upalny byl dzien. Podroz z Bydgoszczy do Poznania zajela nam
d> godzine dluzej ze wzgledu na obiazdy. Niestety w aucie nie mamy klimy
d> zatem czulismy sie jak kurczaki z rozna;-)))))
Oj tak... nawet woda mineralna smakowala jak goraca zupa ;-)
d> Przed poznanska Arena armia ludzi poprzebieranych jak na
diabelsko-gotyckim
d> odpuscie. Naliczylem z tuzin Mansonowych sobowtorow:-)))) Czulem sie
d> troszeczke glupio w koszulce "Sun Caged" :-)))
Hihi :-) Podziwiam pomyslowosc tych sobowtorow, trzeba nie lada
wyobrazni, zeby tak sie przebrac.
Ale zdarzali sie tez ludzie "normalni" :-)
d> Nareszcie zaczeli wpuszczac. Szlo to opornie, gdyz kazdy musialbyc
d> przeszukany na tysiac razy.
d> Z kuplem zainstalowalismy sie w sektorze (siedzacym) na wprost sceny
d> tuz za konsoleta. Martyna z kolezanka ruszyly na plyte (pozniej tego
d> pozalowala:-))))
Ech, nigdy wiecej... do dzisiaj mnie wszystko boli, arghh.
To najlepszy dowod na to, ze czlek to takze zwierze - w czasie takich
imprez bydlo moze bez zenady stratowac i nawet tego nie zauwazyc.
No coz, to nie Prog Power ;-)))
d> Jako suport gral jakis polski zespol, ktorego nazwy za cholere nie
d> pamietam. Chyba wystepowali kiedys u Holdysa w MTV. Zagrali w miare
d> poprawny hard core - nu metal. Dosc fajny cover Madonny. Szybko jednak
d> skonczyli gdyz publicznosc grzecznie domagala sie Mistrza Ceremonii
d> skandujac "wypie...ac":-))))
Mnie sie nie podobalo. Zreszta, uwazam, ze zagrali zupelnie
niepotrzebnie, przedluzajac i tak juz dlugie oczekiwanie. Pewnie moj
odbior tego 'wlasciwego' koncertu bylby o wiele lepszy, gdybym nie
byla tak wycienczona po supporcie... Ale naprawde wspolczuje zespolowi
tak fatalnego odbioru - publika, kompletnie bez szacunku, skandowala
przerozne wyzwiska i rzucala w kierunku sceny czym sie tylko dalo. Z
jednej strony nie dziwie sie - na sam support trzeba bylo dlugo
czekac, wszyscy juz padali z nog. Z drugiej strony - zespol przeciez
nie zawinil... ale coz, taka juz smutna rola supportu.
d> Po godzinnej przerwie (o Bosh, znowu) zaczelo sie..........
Ou jes!!! Gacie spadly!!!
d> Kochani, widzialem na video chyba wszystkie koncerty Marilyna zatem
d> przygotowany bylem na okreslony show. To co zobaczylem przeszlo moje
d> NAJSMIELSZE oczekiwania!!!!! Poprzednie koncerty MM nie dorastaly temu
d> do piet!!!!!
d> Zatem to nie byl koncert, to mylo misterium, spektakl. Wspaniala
d> scenografia zmieniajaca sie doslownie co kawelek!!!! Wszystko utrzymane
d> bylo w klimacie kabaretowo-nazistoskim:-)))) Oczywiscie nie bylo
d> zadnych hitlerowskich symboli. Wszystko jednak jednoznacznie
d> wskazywalo na Niemcy lat 30-tych. Po prostu co numer gasly swiatla by
d> ekipa techniczna (nie wiem jak to zrobili) w oka mgnieniu zmienial
d> scene nie do poznania. Oczywiscie byl i "damski balet",
d> ktory to raz byl schizofrenicznymi blizniaczkami, potem
d> rozneglizowanymi, umundurowanymi tancerkami, nazistoskimi
d> werblistkami, a potem tazajacymi sie poscenie demonicznymi
d> striptiserkami:-)))))) ufffffffff
d> Manson prowadzil misterium w sposob perfekcyjny. Nie wdawal sie w
d> zbedne konferansjerki. Pojawil sie rowniez w swojej nieco zmienionej
d> mownicy i podnosniku wynoszacym go pod dach Areny (znanym z ostatniego
d> dvd). Slynne szczudla zostaly zastapione przez cos co mozna nazwac
d> przedluzenie rak (pamietacie pierwszy odcinek Koszmaru z ulicy
d> Wiazowej???:-) W numerze Dope Show nagle spod dachu Areny posypala sie
d> na publike tona konfetti:-)))) I to wszystko podswietlone nieco
d> psychodelicznie - efekt murowany.
Podpisuje sie rencamy y nogamy. Wspanialy spektakl!!!
Choc zastanawia mnie, dlaczego Manson znow byl taki "grzeczny"... moze
dlatego, ze w naszym pieknym kraju obawial sie odwazniejszych
poczynan?
d> Zespol w swietnej kondycji, naglosnienie wyborne. MM ogrywal glownie
d> swoj nowy album . Przy mObscene sie posikalem, pamietacie teledysk?
d> Wlasnie tak to mniej wiecej wygladalo (lacznie z tancerkami:-)))
d> Poza tym mozna bylo uslyszec kawalki z Holywood, Mechanical Animals i
d> dwa z Antichrist Superstar. Niestety koncert trwal tylko godzine
d> dwadziescia:-(((( Zero bisow. Szkoda, duuuuuuuzy niedosyt.
Bardzo duzy. Zagrali "The beautiful people" i tak ot, po prostu zespol
zszedl ze sceny... I nie bylo niczego z "Portrait of an American
Family", a szkoda.
d> Jesli chodzi o aspekt muzyczny to bylem oczywiscie na lepszych
d> koncertach. Jesli chodzi o metalowe widowisko to byla RZECZ JAKIEJ W
d> ZYCIU NIE WIDZIALEM !!!!!!!! Cudo.
O tak, nie ukrywamy swej sympatii dla Mansona - i co z tego, ze
komercha na maxa, a muzyka prosta :-P
Dla mnie byl to najwspanialszy koncert w zyciu. Swietne widowisko +
wiele emocji + demitologizacja pana MM [wszyscy mowili, ze on niby
taki nienaturalnie wysoki jest... bzdura, po prostu nosi buty na
koturnach ;-P]
d> Mam nadzieje, ze ta odslona image'u Marilyna wyjdzie na jakims dvd bo
d> warto, spektakl wyborny!
Wyjdzie na pewno :-)))
|